Chiny inwestują w serce amerykańskiego wywiadu FBI i CIA

Chińskie pieniądze, amerykańskie tajemnice - lęki związane z przejęciem Wright USA

Adrian Kosta
3 min czytania

W 2016 roku na światło dzienne wyszła informacja, która wywołała zaniepokojenie w Waszyngtonie: Wright USA, niewielki ubezpieczyciel odpowiedzialny za ochronę cywilną agentów FBI i CIA, został przejęty przez chiński konglomerat Fosun Group, powiązany z władzami Pekinu.

Dane osobowe pracowników służb specjalnych to najwyższy szczebel tajemnicy i bezpieczeństwa państwowego. Pojawiło się pytanie nie o zamiary Fosun, lecz o to, kto ostatecznie mógł mieć dostęp do tych wrażliwych informacji.

Transakcja, choć legalna i sfinansowana przez chińskie banki państwowe pośrednio za pomocą pożyczki na Kajmanach o wartości 1,2 miliarda dolarów, wywołała alarm w amerykańskich służbach. W odpowiedzi CFIUS – międzyagencyjny zespół nadzorujący bezpieczeństwo państwa – wszczął rzadkie dochodzenie, które w efekcie doprowadziło do sprzedaży Wright USA z powrotem amerykańskim właścicielom.

Nowe badania i globalny kontekst

AidData ujawniło, że Chiny wydały na inwestycje za granicą ponad 2,1 biliona dolarów od 2000 roku, z czego blisko połowa trafiła do zaawansowanych gospodarek takich jak USA, Wielka Brytania i Niemcy.

Co ważne, wiele z tych inwestycji ma charakter nie tylko komercyjny, lecz także strategiczny, w ramach programów zmierzających do dominacji w sektorach takich jak robotyka, półprzewodniki czy pojazdy elektryczne.

Taka skala i kierunek inwestycji rzucają nowe światło na dawny mit „drogich inwestycji chińskich tylko w krajach rozwijających się”.

wydatki

W obliczu zagrożeń zachodnie kraje zaostrzyły kontrolę nad chińskimi inwestycjami strategicznymi. W USA, Wielkiej Brytanii i Holandii regulatorzy interweniowali przeciw podejrzanym transakcjom, blokując dostęp do wrażliwych technologii.

Holandia na przykład rozdzieliła działalność firmy Nexperia na lokalne odrębne struktury, aby ograniczyć wpływ chińskiego kapitału na produkcję półprzewodników.

CYNICZNYM OKIEM: Zachód nie chce już być ślepy na chińskie ruchy, choć jeszcze nie zawsze wie, jak skutecznie walczyć.

Chińska narracja i realia biznesu

Pekin odrzuca zarzuty politycznej instrumentalizacji inwestycji, deklarując, że chińskie firmy „przyczyniają się do lokalnego rozwoju i przestrzegają prawa.”

Ale eksperci ostrzegają, że za częścią transakcji stoi kompleksowa, państwowa strategia, nie pojedyncze decyzje firm.

Pekin korzysta z potęgi swojego bankowego systemu, który jest większy niż USA, Europa i Japonia razem wzięte, by finansować inwestycje globalne i wprowadzać na rynki swoje technologie oraz wywierać presję polityczną.

Historia Wright USA uwidacznia, jak złożony i trudny do kontrolowania jest przepływ kapitału w świecie powiązań politycznych i gospodarczych.

W czasach, gdy globalne finanse to instrument w wielkiej grze o wpływy, takie incydenty są nieomal regułą, nie wyjątkami.

I choć prawo pozostaje narzędziem głównym, to czasem rzeczywistość wyprzedza przepisy, a polityka podpina się pod biznes w efekcie prowadząc do upiornych układów zza kulis.

CYNICZNYM OKIEM: Kiedy świat myśli, że gra w globalną gospodarkę, chiński aparat partyjny trzyma w ręku kartę „przejmij firmę ubezpieczeniową agencji wywiadowczej.”

To nie koniec historii. To dopiero początek rozdziału.


Opisz, co się wydarzyło, dorzuć, co trzeba (dokumenty, screeny, memy – tutaj nie oceniamy), i wyślij na redakcja@cynicy.pl.
Nie obiecujemy, że wszystko rzuci nas na kolana, ale jeśli Twój mail wywoła u nas chociaż jeden cyniczny uśmiech, jest nieźle.

TAGI:
KOMENTARZE

KOMENTARZE

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *