Akcje chińskiego giganta motoryzacyjnego BYD wystrzeliły w poniedziałek o 8% na giełdzie w Hongkongu, co stanowi największy dzienny wzrost od 13 miesięcy. Iskrą okazały się doniesienia, że fabryka firmy w brazylijskiej Bahii – dawny zakład Ford Motor – zabezpieczyła zamówienia eksportowe na około 100 000 pojazdów z Argentyny i Meksyku. Wolumen obrotu akcjami podwoił się do 35,7 miliona sztuk, a konkurenci, w tym Nio i Xiaomi, zyskali ponad 5%.

Analityk Macquarie Capital Eugene Hsiao ocenił doniesienia jako „pozytywne dla ogólnej tezy dotyczącej BYD, wedle której sprzedaż zagraniczna stanie się z czasem głównym motorem wzrostu i zysków”. Brazylia jest największym rynkiem BYD poza Chinami, a zakład w Bahii posiada zdolność produkcyjną na poziomie 150 000 pojazdów elektrycznych rocznie – z planami stopniowego zwiększenia do 600 000 sztuk.
Eksport ratuje spadającą sprzedaż krajową
Na rodzimym rynku w Chinach sytuacja BYD wygląda znacznie mniej różowo. Ogólna sprzedaż w ciągu pierwszych dwóch miesięcy roku spadła o 36%, do poziomu 400 241 jednostek. Konkurencja w Państwie Środka nasiliła się, ponieważ rywalizacja między krajowymi markami staje się coraz ostrzejsza.
Jednak eksport zyskał solidną dynamikę – firma planuje sprzedać za granicą 1,3 miliona samochodów w tym roku.

CYNICZNYM OKIEM: Ford zamknął fabrykę w Brazylii, bo się nie opłacała. BYD ją przejął i teraz z tego samego zakładu zalewa kontynent tanimi autami. Jeśli to nie jest idealna metafora upadku amerykańskiej motoryzacji, to trudno sobie wyobrazić lepszą.
Analityk Morningstar Vincent Sun wskazał na dodatkowy czynnik napędzający popyt.
„Wyższe ceny paliw mogłyby potencjalnie napędzić popyt na rynku europejskim, co przyniosłoby korzyści chińskim producentom samochodów eksportującym na ten rynek, takim jak BYD” – stwierdził, dodając, że „dla rynku chińskiego ceny benzyny nie są tak dużym motorem popytu na auta elektryczne, jak na rynkach zagranicznych”.
Technologiczna ofensywa i globalne ambicje
BYD nie ogranicza się do ekspansji produkcyjnej. 9 marca firma zaprezentowała drugą generację akumulatorów Blade Battery, obiecując naładowanie auta od 10% do 97% w mniej niż dziewięć minut. Już 8 kwietnia na rynek europejski trafi luksusowy model Denza Z9GT z zasięgiem do 800 kilometrów, zdolny naładować się od 10% do 70% w około pięć minut.
Ambicje BYD sięgają jednak znacznie dalej. Firma bada możliwość wejścia do Formuły 1 oraz wyścigów długodystansowych, aby wzmocnić globalną rozpoznawalność marki. Aktywnie rozważa też budowę zakładu produkcyjnego w Kanadzie i pozostawia otwartą opcję przejęcia globalnego producenta samochodów.

CYNICZNYM OKIEM: BYD planuje Formułę 1, fabrykę w Kanadzie i ewentualne przejęcie zachodniego producenta. Na tym etapie pytanie nie brzmi, czy chiński gigant zdominuje globalny rynek aut elektrycznych – ale kogo połknie pierwszego.
Strategia lokalizacji produkcji w Ameryce Południowej pozwala BYD omijać bariery handlowe i budować przyczółek tuż za progiem amerykańskiego rynku. Dla podróżujących do Meksyku jedną z pierwszych rzeczy rzucających się w oczy po wyjściu z terminalu lotniska jest rosnąca liczba pojazdów BYD na drogach. Inwazja chińskich aut elektrycznych na obie Ameryki nie jest już prognozą – to fakt.



