Na rynkach finansowych znów króluje chciwość. Inwestorzy indywidualni, napędzani FOMO, łatwym dostępem do dźwigni i społecznościowym hype’em, rzucili się do spekulacji z siłą, która przypomina najbardziej gorączkowe fazy poprzednich hoss. Wskaźniki ryzyka, napływy do lewarowanych ETF-ów, rekordy na opcjach call i pogarda dla fundamentalnych wycen – wszystko to składa się na obraz rynku, który bardziej przypomina kasyno niż giełdę.
CYNICZNYM OKIEM: Kiedy wszyscy chcą być bogaci „na już”, a analizy fundamentalne leżą w kącie, wiesz, że giełda zamieniła się w TikToka finansów.
Opcje, ETF-y i dźwignia: hazard na pełnej petardzie
Opcje call i put/call ratio
- Wskaźnik put/call dla SPY wynosi około 0,79 – przewaga opcji call nad put to sygnał silnego optymizmu.
- Inwestorzy detaliczni napędzają tę asymetrię, szczególnie na akcjach z wysokim momentum i w modnych sektorach.
Lewarowane ETF-y: turbo dla chciwości
- Rekordowe wolumeny na ETF-ach takich jak SOXL (3x półprzewodniki), RETL (3x retail), DRN (3x nieruchomości).
- Nowe ETF-y lewarowane na pojedyncze akcje, np. HIMZ, pokazują, jak łatwo można stracić 70% w jeden dzień – i jak chętnie inwestorzy ignorują asymetrię ryzyka.
Napływy detaliczne i pogoń za groszówkami
- W 2025 roku napływy detaliczne do amerykańskich akcji przekroczyły 70 mld dolarów – większość trafiła do zmiennych spółek, takich jak Palantir, MicroStrategy czy firmy powiązane z AI i kryptowalutami.
- Akcje groszowe i małe spółki notują ponadprzeciętne wzrosty, napędzane przez media społecznościowe i pogoń za szybkim zyskiem.

Momentum, FOMO i profesjonalny optymizm
- ETF-y skoncentrowane na inwestorach detalicznych (np. Vanguard) odpowiadają już za 37% wszystkich napływów do ETF-ów w USA (rok temu było to 27%).
- Przepływy do lewarowanych ETF-ów akcyjnych osiągnęły pięcioletnie maksimum i utrzymują się na wysokim poziomie.
- Spready maleją, platformy tradingowe ułatwiają spekulację – a profesjonalni inwestorzy, choć dołączyli później, również zwiększyli swoje zaangażowanie, windując indeksy na nowe rekordy.

Kruchość rynku i ostrzeżenia
- Euforia detaliczna i profesjonalna napędza wzrosty, ale jednocześnie czyni rynek kruchym.
- Lewarowane ETF-y cierpią na efekt „compounding decay” przy wysokiej zmienności – straty mogą się kumulować szybciej, niż inwestorzy są w stanie zareagować.
- Spekulacyjne transakcje potrafią gwałtownie się odwrócić – przykład HIMZ, który w jeden dzień potrafił spaść o 70%.
- Momentum wydłuża hossę, ale odwrócenia są zwykle szybkie i brutalne, gdy sentyment się zmienia.
CYNICZNYM OKIEM: Giełda jest dziś jak impreza, na której wszyscy piją szampana na kredyt – do pierwszego tąpnięcia DJ-a.

Analogii rynkowych ciąg dalszy: powtórka z 2020 czy nowy scenariusz?
- Porównanie Nasdaq z lat 2020 i 2025: po spadku w marcu nastąpiło silne odbicie do końca czerwca.
- Byki mogą się cieszyć – analogia sugeruje, że rynek ma jeszcze „paliwo” na resztę roku.
- Ale… w 2020 roku Fed pompował 120 mld USD miesięcznie, stopy były zerowe, a wsparcie fiskalne rekordowe. Dziś Fed utrzymuje wysokie stopy, ogranicza bilans, a wsparcie fiskalne się cofa.
- Autor ostrzega: analogia może się wkrótce załamać – wysokie wyceny i spowalniająca gospodarka to mieszanka wybuchowa.

Chciwość inwestorów wraca ze zdwojoną siłą – napędzając rekordy na opcjach, ETF-ach i akcjach spekulacyjnych.
Momentum i FOMO mogą jeszcze wydłużać hossę, ale rynek jest coraz bardziej kruchy.
Wystarczy jeden impuls – nieudane negocjacje, zmiana sentymentu, zaskakujące dane makro – by euforia zamieniła się w panikę.
CYNICZNYM OKIEM: Kiedy wszyscy grają na wzrosty, a nikt nie patrzy pod nogi, korekta nie pyta o pozwolenie – po prostu przychodzi.

Pytanie tylko, kto zostanie na parkiecie, gdy muzyka ucichnie.


