Kalifornijski startup Span opracował XFRA – rozproszoną sieć obliczeniową AI, która przekształca niewykorzystaną moc elektryczną w domach mieszkalnych i małych firmach w miniaturowe centra danych. Może to być jedno z bardziej pomysłowych obejść wymyślonych przez „tech bros”, ponieważ budowa tradycyjnych centrów danych jest coraz częściej opóźniana lub anulowana – nie tylko z powodu wąskich gardeł w wydawaniu pozwoleń i ograniczeń sieci energetycznej, ale również z uwagi na rosnący opór lokalnych społeczności. W wielu częściach kraju zwykli ludzie obserwują gwałtowny wzrost rachunków za prąd, podczas gdy giganci technologiczni od AI zamierzają wydać aż 700 miliardów dolarów na budowę centrów danych w tym roku, co czyni propozycję Span sposobem na całkowite obejście tradycyjnej procedury planistycznej i zamianę osiedli mieszkaniowych w sieć obliczeniową.

Jak działa rozproszona infrastruktura XFRA?
W oficjalnym komunikacie firma w jasny sposób określiła zarówno strukturę systemu, jak i jego docelowych klientów. „Składając się z rozproszonej sieci węzłów obliczeniowych zlokalizowanych w przestrzeniach mieszkalnych i małych obiektach komercyjnych, XFRA zaspokaja zarówno obecne, jak i przyszłe potrzeby obliczeniowe hiperskalerów, neoskalerów i dostawców chmury AI” – ujawnił Span na początku miesiąca. Oznacza to, że indywidualne domy mają obsługiwać tych samych klientów korporacyjnych, którzy dotąd zamawiali infrastrukturę o powierzchni stadionów piłkarskich.

Plan rozwoju zakłada szybkie skalowanie operacji w ciągu najbliższych dwóch lat. Span twierdzi, że XFRA posiada już działające jednostki testowe generujące przychody i planuje test na 100 jednostkach jeszcze w tym roku, natomiast szerokie wdrożenie w USA przewidziane jest na rok 2027, a planowana ekspansja mogłaby osiągnąć skalę przekraczającą 1 gigawata wydajności obliczeniowej przeznaczonej na wnioskowanie AI.
Specyfikacja techniczna pojedynczego węzła pokazuje, że nie chodzi o symboliczne urządzenie konsumenckie, lecz o pełnowartościowy fragment infrastruktury serwerowej. Według nagrania na LinkedIn prezes Span, Arch Rao, twierdzi, że każdy węzeł zawiera serwery Dell PowerEdge z 16 procesorami graficznymi Nvidia RTX Pro 6000 Blackwell, 4 procesorami AMD EPYC oraz 3 TB pamięci RAM, podłączonymi do 24-portowego przełącznika gigabitowego, co stanowi konfigurację porównywalną z fragmentami klasycznych serwerowni komercyjnych.

CYNICZNYM OKIEM: Najbardziej innowacyjnym pomysłem branży AI okazuje się ukrycie centrów danych pod łóżkami obywateli, którzy w zamian dostają zniżkę na rachunek za prąd. Lokalni urzędnicy nie odmówią pozwolenia, ponieważ nikt nigdy o nie nie zapytał.
Czy właściciele domów rzeczywiście na tym zyskują?
W dokumencie „XFRA White Paper” Rao nakreślił model wdrożenia oparty na bezpłatnej instalacji całego sprzętu po stronie właściciela nieruchomości. System obejmuje panel SPAN, system podtrzymywania bateryjnego dla całego domu oraz węzeł obliczeniowy XFRA, instalowane „bez żadnych kosztów dla właścicieli domów” – jak ujęto w opublikowanej przez firmę białej księdze.
Korzyści finansowe oferowane mieszkańcom mają stanowić sedno propozycji marketingowej. „XFRA płaci właścicielowi domu miesięczny czynsz, aby dofinansować jego rachunki za energię i szybki internet szerokopasmowy w taki sposób, aby stanowiły one ułamek tego, co normalnie by płacili. Oferuje to właścicielom domów pokaźną zniżkę i przewidywalność miesięcznych opłat” – opisała biała księga. W praktyce mieszkańcy mają wynajmować startupowi własną przestrzeń mieszkalną w zamian za rabat na media, czyli stać się jednocześnie operatorami infrastruktury i jej współlokatorami.
Tematyka rozproszonych centrów danych po raz pierwszy pojawiła się na początku miesiąca, a powróciła z większą siłą wraz z nowymi doniesieniami medialnymi. CNBC poinformowało, że Nvidia oraz firma budowlana PulteGroup pomagają Span instalować mini centra danych w domach, co znacząco podnosi wiarygodność całego projektu i pokazuje, że największa firma świata na rynku procesorów graficznych traktuje ten model dystrybucji obliczeń poważnie.
Reakcja opinii publicznej w mediach społecznościowych była natomiast pełna sceptycyzmu wobec długofalowych skutków całego pomysłu. Użytkownicy serwisu X szybko zwrócili uwagę na nieuchronną reakcję regulacyjną, czego dobitnym przykładem jest komentarz, w którym stwierdzono: „to tylko kwestia czasu, zanim politycy spróbują zakazać centrów danych na podwórkach…”, co pokazuje, że pomysłowe omijanie lokalnego oporu nie kończy debaty publicznej, lecz jedynie ją przenosi na inny poziom regulacji.



