Były analityk CIA: Pentagon kłamie o „niezniszczalnej” blokadzie Ormuz

Liczby z trackerów: 100-200 tranzytów w piętnaście dni

Adrian Kosta
8 min czytania
Były analityk CIA: Pentagon kłamie o "niezniszczalnej" blokadzie Ormuz

Po ponad dwóch tygodniach od ogłoszenia amerykańskiej blokady morskiej irańskich portów, sekretarz wojny Pete Hegseth twierdzi, że operacja działa coraz skuteczniej, opisując ją jako „niezniszczalną”, „zacieśniającą się z godziny na godzinę” oraz „stającą się globalną”. Były analityk CIA, ostrzega jednak, że Hegseth „spoofuje” amerykańską opinię publiczną, czyli wprowadza ją w błąd, w kwestii rzeczywistej skuteczności blokady. Sekretarz wojny twierdzi, że Marynarka Wojenna zawróciła 34 statki, a tranzyt przez cieśninę Ormuz jest obecnie „znacznie bardziej ograniczony”. Przedstawił także blokadę jako środek nacisku na Iran, mający odciąć presję transportową, dopóki Teheran nie porzuci swoich ambicji nuklearnych, ostrzegając przy tym, że Stany Zjednoczone będą „strzelać, aby zniszczyć” wszelkie irańskie łodzie podkładające miny lub w inny sposób zagrażające żegludze komercyjnej.

Sama decyzja o blokadzie zapadła 12 kwietnia, po tym jak wiceprezydent JD Vance ogłosił, że rozmowy z Iranem zakończyły się niepowodzeniem, a Donald Trump ogłosił operację morską wobec irańskich portów oraz obszarów przybrzeżnych. CENTCOM wyjaśnił, że blokada będzie egzekwowana wobec statków wszystkich narodów wpływających do irańskich portów lub je opuszczających, ale nie będzie utrudniać swobody żeglugi jednostkom przechodzącym przez cieśninę Ormuz do i z portów nieirańskich. Z perspektywy formalnoprawnej jest to zatem akt wojenny wymagający skutecznego egzekwowania, a więc bezstronnego ogłoszenia oraz utrzymywania siłą wobec wszystkich podmiotów łamiących reżim blokady.

statek

CYNICZNYM OKIEM: Najlepszy sposób na zwycięstwo medialne to ogłosić blokadę „niezniszczalną” i liczyć, że dziennikarze nie sprawdzą danych z trackerów AIS. Zwycięstwo realne wymaga niestety okrętów, których zwyczajnie brakuje.

Liczby z trackerów: 100-200 tranzytów w piętnaście dni

Dostępne dane operacyjne rysują obraz znacząco różny od deklaracji sekretarza wojny. Według Windward 15 kwietnia odnotowano 19 tranzytów przez cieśninę Ormuz, w tym 5 wpływających i 14 wypływających, a w dniach poprzedzających – od 11 do 13 kwietnia – dzienne wolumeny oscylowały między 17 a 21 statkami. Najnowsze dane z Windward oraz trackerów AIS potwierdzają utrzymujące się niskie wolumeny rzędu 6-13 jednostek dziennie. Daje to przybliżony szacunek w granicach 100-200 całkowitych tranzytów w ciągu piętnastodniowego okresu od 15 kwietnia, choć prawdziwa liczba może być wyższa ze względu na zjawisko zakłócania sygnałów GPS przez statki próbujące ukryć swoją pozycję.

Aby zrozumieć rozbieżność między retoryką Hegsetha a realiami operacyjnymi, trzeba poznać doktrynę Marynarki Wojennej Stanów Zjednoczonych dotyczącą obsługi blokady. Jej podejście do przejmowania kontroli nad statkiem zatrzymanym podczas blokady koncentruje się na operacjach VBSS, czyli wizyty, wejścia na pokład, przeszukania i przejęcia. Operacje te są regulowane głównie przez Podręcznik Dowódcy Prawa Operacji Morskich oraz prawo konfliktów zbrojnych, w tym zwyczajowe zasady dotyczące blokad. Procedura standardowa obejmuje przechwycenie i ostrzeżenia, zarówno radiowe, jak i wizualne, oraz strzały ostrzegawcze, a w razie braku podporządkowania także ogień unieruchamiający, na przykład celowanie w silniki, aby zatrzymać statek bez jego zatapiania.

Drugim etapem jest sam abordaż wykonywany przez wyspecjalizowaną grupę z Marynarki Wojennej, Piechoty Morskiej, w tym 31. Marines Expeditionary Unit, lub Straży Przybrzeżnej, zbliżającą się do celu za pomocą małych łodzi, śmigłowców lub zjazdów na lince. Zespół zabezpiecza mostek, maszynownię oraz kluczowe obszary, aby ustanowić kontrolę, trenując zarówno do abordaży pokojowych, jak i siłowych z oporem załogi. W kontekście formalnej blokady wojennej na pokładzie może zostać umieszczona załoga pryzowa, czyli oddział personelu Stanów Zjednoczonych, aby doprowadzić przejęty statek do przyjaznego portu w celu wydania orzeczenia przez sąd pryzowy. Statek i ładunek podlegają następnie inspekcji pod kątem kontrabandy, naruszeń sankcji lub złamania blokady, a po przejęciu jednostka jest zazwyczaj eskortowana do portu Stanów Zjednoczonych lub sojuszniczego w celu dalszej inspekcji, potencjalnego przepadku albo zwolnienia, jeśli pojmanie zostanie uznane za bezprawne.

Problem matematyczny: jedenaście okrętów na dziesiątki tranzytów

Tu pojawia się kluczowe ograniczenie operacyjne. Marynarka Wojenna Stanów Zjednoczonych trzyma swoje okręty 200 mil od wybrzeża Iranu, ponieważ bliżej brzegu stają się one podatne na ataki rakietowe oraz dronowe, podczas gdy irańskie statki, gdy opuszczają port, zazwyczaj pozostają w odległości 50 mil od irańskiego wybrzeża. W praktyce oznacza to, że irańskie jednostki znajdują się poza zasięgiem amerykańskich okrętów wykonujących blokadę, co czyni egzekwowanie deklarowanej polityki znacznie trudniejszym, niż sugerowałyby publiczne wystąpienia sekretarza wojny.

Według stanu na koniec kwietnia 2026 roku Marynarka Wojenna Stanów Zjednoczonych ma w szerszym regionie obejmującym Zatokę Omańską, Morze Arabskie oraz odpowiednie obszary Oceanu Indyjskiego co najmniej 14 jednostek aktywnie operujących lub wspierających. Skład sił obejmuje trzy grupy uderzeniowe lotniskowców, co najmniej osiem niszczycieli rakietowych, sześć okrętów przypisanych do grup desantowych dla 31. oraz 11. Marines Expeditionary Unit, a także dwie dodatkowe eskorty – krążownik USS Robert Smalls oraz niszczyciel USS Rafael Peralta. Z tej liczby tylko 11 okrętów mogłoby zostać realnie użytych w operacjach VBSS, czyli faktycznych abordażach jednostek łamiących blokadę.

CYNICZNYM OKIEM: Blokada „niezniszczalna” trzyma się na jedenastu okrętach, które jednocześnie mają chronić lotniskowce przed atakami z powietrza. Niezniszczalność polega tu głównie na komunikatach prasowych.

Wniosek z tej arytmetyki jest druzgocący dla narracji Pentagonu. Jeśli Marynarka Wojenna miałaby skierować wszystkie 11 dostępnych jednostek do operacji VBSS, oznaczałoby to odciągnięcie amerykańskich niszczycieli od ich głównej misji ochrony lotniskowców przed atakami z powietrza, pozostawiając tym samym kluczowe siły uderzeniowe bez osłony. Nawet przy najbardziej optymistycznym założeniu – że wszystkie 11 amerykańskich okrętów przeprowadziło udane abordaże od 15 kwietnia – oznaczałoby to, że od 89 do 96 procent wszystkich irańskich statków wypływających z cieśniny Ormuz uniknęło blokady. Innymi słowy, deklarowane przez Hegsetha 34 zawrócone jednostki to liczba, która mieści się w skromnym oknie fizycznych możliwości floty, a nie dowód na egzekwowaną z żelazną konsekwencją blokadę globalną.

Dla obserwatorów w Polsce sprawa ma znaczenie wykraczające poza retorykę Białego Domu. Skuteczność lub nieskuteczność blokady cieśniny Ormuz przekłada się bezpośrednio na ceny ropy oraz koszty paliw na europejskich, w tym polskich, stacjach benzynowych, co już dziś widać po wzroście notowań Brent o ponad połowę w ciągu dziewięciu tygodni. Jeśli rzeczywista przepustowość cieśniny pozostaje znacząca – 100-200 tranzytów w piętnaście dni – to znaczy także, że Iran wciąż ma zdolność wyprowadzania własnego eksportu, a presja na Teheran w trwających negocjacjach jest mniejsza, niż sugeruje to Pentagon. W tym kontekście różnica między tym, co mówi sekretarz wojny, a tym, co pokazują trackery komercyjne, przestaje być wewnętrzną sprawą amerykańskiej polityki – staje się informacją operacyjną dla każdego, kto kupuje dziś benzynę albo paliwo lotnicze. Polski czytelnik ma więc realny powód, by traktować twierdzenia Hegsetha o „niezniszczalnej blokadzie” z taką samą rezerwą, z jaką były analityk CIA traktuje je w Stanach Zjednoczonych.


Informacja prawna / Disclaimer
Portal Cynicy.pl publikuje treści własne redakcji oraz opracowania oparte na materiałach i koncepcjach autorów zewnętrznych (cytaty, analizy, video transkrypty).
– Opinie w opracowaniach zewnętrznych nie odzwierciedlają stanowiska redakcji.
– Redakcja nie odpowiada za ich dokładność, kompletność czy skutki wykorzystania.
– Cytaty mieszczą się w dozwolonym użytku (art. 29 ustawy o prawie autorskim).
– Zgłoszenia/zażalenia: redakcja@cynicy.pl – usuwamy po weryfikacji.

Opisz, co się wydarzyło, dorzuć, co trzeba (dokumenty, screeny, memy – tutaj nie oceniamy), i wyślij na redakcja@cynicy.pl. Nie obiecujemy, że wszystko rzuci nas na kolana, ale jeśli Twój mail wywoła u nas chociaż jeden cyniczny uśmiech, jest nieźle.

KOMENTARZE

KOMENTARZE

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *