Brytyjskie dochodzenie COVID: lockdowny mogły zabić tysiące ludzi

„Zostań w domu, ratuj życie" - hasło, które kosztowało życie

Adrian Kosta
6 min czytania

Brytyjskie dochodzenie w sprawie Covid-19 prowadzone przez baronessę Hallett przyniosło ustalenia, które powinny wywołać polityczne trzęsienie ziemi – choć prawdopodobnie tego nie zrobią. Rządowe hasło „Zostań w domu, chroń NHS, ratuj życie„, stworzone przez urzędników Cabinet Office bez jakiejkolwiek konsultacji z liderami sektora ochrony zdrowia, prawdopodobnie kosztowało życie tysięcy osób, przekonując obywateli, że nie mają dostępu do usług medycznych. Ludzie z zawałami serca nie jechali na oddział ratunkowy. Pacjenci onkologiczni nie zgłaszali się na badania. Raport stwierdza wprost: „Jest jasne, że podczas pandemii pogłębiające się opóźnienia w diagnostyce i leczeniu doprowadziły do pogorszenia stanu zdrowia i cierpienia, a w niektórych przypadkach kosztowały życie”. Niektórzy pacjenci czekali tak długo, że ich stan stał się nieuleczalny.

Dane Office for National Statistics potwierdzają tę diagnozę bezlitosnymi liczbami – ponad 17 000 nadmiarowych zgonów z przyczyn innych niż Covid w szczytowym momencie pandemii. Badania przesiewowe w kierunku nowotworów zostały wstrzymane, liczba diagnoz drastycznie spadła, a odwołanie planowych zabiegów pozostawiło pacjentów w cierpieniu. Zakazy odwiedzin w szpitalach uznano za zbyt surowe – ludzie umierali w samotności, a ich rodziny były zdruzgotane.

Dzieci zapłaciły najwyższą cenę

Ustalenia dochodzenia to jednak tylko wierzchołek góry lodowej. Ogromna liczba badań wskazuje, że lockdowny wyrządziły pokoleniowe szkody w rozwoju dzieci – szkody, których pełna skala dopiero zaczyna się ujawniać.

Najnowsze badanie pod kierownictwem University of East Anglia, opublikowane w czasopiśmie „Child Development”, wykazało, że lockdowny mogły trwale uszkodzić rozwój mózgu u dzieci poprzez utratę socjalizacji i rutyny. W badaniu monitorowano 139 dzieci, stwierdzając, że największa szkoda dotknęła uczniów zerówek w wieku czterech i pięciu lat.

„Dzieci, które były w zerówce, gdy kraj został zamknięty, wykazały znacznie wolniejszy wzrost kluczowych umiejętności samoregulacji i elastyczności poznawczej w ciągu następnych kilku lat” – powiedział prof. John Spencer, główny badacz.

„Zerówka to krytyczny rok dla socjalizacji rówieśniczej. To wtedy dzieci uczą się norm klasowych i budują wczesne przyjaźnie, które kształtują ich pewność siebie” – dodał.

Bez tych doświadczeń umiejętności samoregulacji u dzieci nie rozwijały się normalnie nawet w latach po zakończeniu lockdownów. Przeciętne dziecko opuściło 84 dni nauki z powodu polityki covidowej, a ośmiu na dziesięciu nauczycieli zgłosiło pogorszenie koncentracji u uczniów po pandemii.

CYNICZNYM OKIEM: Rząd zamknął szkoły, żeby chronić dzieci. Teraz okazuje się, że chronił je tak skutecznie, że niektóre nie potrafią wypowiedzieć własnego imienia. To jak ratować tonącego, trzymając mu głowę pod wodą.

Mózgi, które się zestarzały, i odporność, która zniknęła

Naukowcy z University of Washington porównali skany MRI nastolatków z 2018 roku ze skanami po pandemii i odkryli coś niepokojącego. Mózgi nastoletnich dziewcząt starzały się przedwcześnie nawet o cztery lata podczas lockdownów, podczas gdy w przypadku chłopców było to półtora roku. Stwierdzono przyspieszone ścieńczenie kory mózgowej – naturalny proces powiązany z lękiem, stresem i wyższym ryzykiem zaburzeń psychicznych.

Szkody sięgały jeszcze głębiej. Wcześniejsze badania ujawniły, że lockdowny doprowadziły 60 000 dzieci w Wielkiej Brytanii do depresji klinicznej. Niemowlęta urodzone podczas lockdownu rzadziej zaczynały mówić przed pierwszymi urodzinami, ponieważ brak interakcji twarzą w twarz utrudniał wczesne nabywanie języka.

Konsekwencje fizyczne okazały się równie poważne. Dzieci cierpiały z powodu nawet trzech różnych wirusów jednocześnie z powodu osłabionej odporności – przedłużające się przebywanie w pomieszczeniach uniemożliwiało naturalne budowanie mechanizmów obronnych. Wybuch zapalenia wątroby u dzieci został bezpośrednio przypisany lockdownom. Lekarze z Nevady bili na alarm z powodu tajemniczej fali infekcji mózgu u dzieci, wiążąc ją z lockdownowym osłabieniem układu odpornościowego.

Sama baronessa Hallett przyznała, że NHS „poradziła sobie, ale tylko ledwo”, balansując na krawędzi upadku pod „niemożliwym do zniesienia obciążeniem”. Jednocześnie politycy, na czele z ówczesnym sekretarzem zdrowia Mattem Hancockiem, niechętnie przyznawali, że system był przeciążony – bo przyznanie tego podważyłoby całą narrację o słuszności lockdownów.

CYNICZNYM OKIEM: Politycy zamknęli kraj, żeby „chronić NHS”. NHS ledwo przeżył. Dzieci dostały depresję, starzejące się mózgi i wirusy, których nie potrafiły zwalczyć. Ale przynajmniej urzędnicy mogli powiedzieć, że „coś zrobili”.

Hallett wezwała przyszłe rządy do konsultowania treści komunikatów z pracownikami służby zdrowia, aby „uniknąć niezamierzonych konsekwencji”. Raport Speech and Language UK z 2023 roku dodał do tego obrazu kolejne pociągnięcie pędzla – nauczyciele zauważyli wzrost niepotrzebnych rozmów, krzyków i niestosownego śmiechu u dzieci po pandemii, a angażujący charakter platform takich jak TikTok pogorszył te skutki, zastępując realną socjalizację ekranową stymulacją.

Wszystkie te ustalenia – od nadmiarowych zgonów dorosłych po uszkodzone mózgi dzieci – malują obraz polityki, w której kontrola wzięła górę nad zdrowym rozsądkiem. Gorliwi zwolennicy lockdownów przez lata bagatelizowali skutki uboczne, ale dane nie pozostawiają miejsca na wymówki. Hasło, które miało ratować życie, stało się jednym z najbardziej destrukcyjnych komunikatów w historii brytyjskiej polityki zdrowotnej.


Informacja prawna / Disclaimer
Portal Cynicy.pl publikuje treści własne redakcji oraz opracowania oparte na materiałach i koncepcjach autorów zewnętrznych (cytaty, analizy, video transkrypty).
– Opinie w opracowaniach zewnętrznych nie odzwierciedlają stanowiska redakcji.
– Redakcja nie odpowiada za ich dokładność, kompletność czy skutki wykorzystania.
– Cytaty mieszczą się w dozwolonym użytku (art. 29 ustawy o prawie autorskim).
– Zgłoszenia/zażalenia: redakcja@cynicy.pl – usuwamy po weryfikacji.

Opisz, co się wydarzyło, dorzuć, co trzeba (dokumenty, screeny, memy – tutaj nie oceniamy), i wyślij na redakcja@cynicy.pl. Nie obiecujemy, że wszystko rzuci nas na kolana, ale jeśli Twój mail wywoła u nas chociaż jeden cyniczny uśmiech, jest nieźle.

KOMENTARZE

KOMENTARZE

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *