Brytyjski rząd w kryzysie: tajemnice Mandelsona wychodzą na jaw

Książę Ciemności milczy: telefon Mandelsona burzy mit Starmera

Adrian Kosta
5 min czytania
Brytyjski rząd w kryzysie: tajemnice Mandelsona wychodzą na jaw

Peter Mandelson spędził większość ostatnich czterech dekad w samym sercu brytyjskiej władzy. Architekt New Labour, partyjny „załatwiacz” z ery Blaira, były minister konstytucyjny, lobbysta i par – jeden z najgłośniejszych politycznych ocalałych w Westminsterze. Do tej listy doszedł jednak znacznie ciemniejszy wątek: przekazywanie Jeffreyowi Epsteinowi poufnych informacji, na podstawie których można było podejmować konkretne działania.

Jego dawny przydomek, „Książę Ciemności”, nigdy nie był subtelny. Oddawał zarówno polityczny kunszt, jak i podejrzenie, że Mandelson czuł się najlepiej tam, gdzie zazębiają się wpływy, pieniądze i prywatny dostęp do elit. Dziś ministrowie opublikowali ponad 1500 stron – trzy pękate tomy wiadomości e-mail, odręcznych notatek oraz ponad 160 stron rozmów z aplikacji WhatsApp – w ramach akcji ogłoszonej jako „bezprecedensowa transparentność” wokół jego katastrofalnej kadencji na stanowisku ambasadora w Waszyngtonie.

starmer

CYNICZNYM OKIEM: Rząd chwali się półtora tysiącem stron, lecz prawdziwa transparentność leży w kieszeni jednego człowieka, który grzecznie odmówił jej wyjęcia.

Telefon, którego nikt nie zobaczy

Mandelson kategorycznie odmówił przekazania prywatnego telefonu i na tym sprawa się skończyła. Prawnicy Urzędu Gabinetu formalnie zażądali dostępu 31 marca, lecz on odmówił spełnienia prośby. Rząd przyznał, że nie ma już „żadnych dalszych możliwości prawnych”.

Poseł David Davis nazwał całą sprawę „kwestią bezpieczeństwa narodowego”. Człowiek dwukrotnie okryty hańbą i powiązany z Epsteinem otrzymał jedno z najwrażliwszych stanowisk dyplomatycznych mimo palących się czerwonych świateł ostrzegawczych.

Teraz, gdy gabinet Keira Starmera próbuje odsunąć od siebie skandal publikacją dokumentów, najważniejsza komunikacja może pozostać dokładnie tam, gdzie życzy sobie tego Mandelson – poza zasięgiem wzroku.

Weryfikacja, która zawiodła na całej linii

W styczniu 2025 roku służby zarekomendowały odmowę certyfikatu dostępu do informacji niejawnych najwyższego poziomu. Powodem były jego kontakty w Chinach, Rosji i Izraelu, pożyczka miliona funtów powiązana z izraelskim startupem oraz lista klientów jego firmy lobbingowej Global Counsel. Powiązania z Epsteinem dodawały „ogólne ryzyko wizerunkowe”.

Urzędnicy Ministerstwa Spraw Zagranicznych odrzucili rekomendację już następnego dnia. Starmer twierdzi, że nigdy nie został o tym właściwie poinformowany, nazywając całą sytuację „niewybaczalną”. Najwyższy rangą urzędnik resortu, Olly Robbins, wkrótce potem odszedł ze stanowiska.

Mimo to Mandelson dostał tę funkcję. Odręczna notatka do ówczesnego ministra Davida Lammy’ego ociekała pewnością siebie – rząd „nigdy nie pożałuje” tej decyzji. Były szef MI6 ostrzegał go przed ryzykiem hakerskim związanym z pocztą e-mail, a urzędnicy ambasady odnotowali, że Donald Trump bardzo pragnął spersonalizowanej, czerwonej skrzynki na dokumenty.

Materiały Departamentu Sprawiedliwości USA z początku 2026 roku podsyciły skandal. Chodzi o około 75 000 dolarów płatności od Epsteina w latach 2003-2004 oraz dalszy kontakt po jego skazaniu w 2008 roku. W dawnej korespondencji Mandelson nazywał Epsteina swoim „najlepszym kumplem”.

Lista przekazanych informacji robi wrażenie. Trafił do nich poufny dokument o sprzedaży aktywów wartych 20 miliardów funtów, informacja o pakiecie ratunkowym dla strefy euro na dzień przed ogłoszeniem oraz sugestia, by szef JPMorgan „łagodnie zagroził” kanclerzowi skarbu. Następnego dnia Mandelson przekazał Epsteinowi przedwczesną wiadomość o rezygnacji Gordona Browna.

CYNICZNYM OKIEM: Tajne dane strefy euro wędrowały do „najlepszego kumpla” szybciej niż do parlamentu. To nie wyciek, to przyjacielska przysługa za 75 tysięcy dolarów.

Prawdziwe fajerwerki kryją się w wiadomościach tekstowych. Mandelson bezlitośnie obgadywał tych, którym służył – przywództwo Starmera opisał jako „krok w przód, ugięcie się, krok w przód, ugięcie się”, a Downing Street 10 jako „oblężone i pozbawione sił”.

Pokłosie sprawy pochłonęło już szefa gabinetu Morgana McSweeneya oraz dyrektora do spraw komunikacji Tima Allana. Po porażce w majowych wyborach lokalnych ponad 90 posłów Partii Pracy zażądało głowy Starmera. Burmistrz Wielkiego Manchesteru Andy Burnham, startujący w wyborach uzupełniających w Makerfield 18 czerwca 2026 roku, czai się jako oczywisty pretendent. Odmowa wydania telefonu tylko podsyca podejrzenie, że oficjalne akta nie pokazują pełnego obrazu.


Chcesz czytać więcej takich treści? Dodaj Cynicy.pl do PREFEROWANYCH ŹRÓDEŁ w Google.


Informacja prawna / Disclaimer
Portal Cynicy.pl publikuje treści własne redakcji oraz opracowania oparte na materiałach i koncepcjach autorów zewnętrznych (cytaty, analizy, video transkrypty).
– Opinie w opracowaniach zewnętrznych nie odzwierciedlają stanowiska redakcji.
– Redakcja nie odpowiada za ich dokładność, kompletność czy skutki wykorzystania.
– Cytaty mieszczą się w dozwolonym użytku (art. 29 ustawy o prawie autorskim).
– Zgłoszenia/zażalenia: redakcja@cynicy.pl – usuwamy po weryfikacji.


Opisz, co się wydarzyło, dorzuć, co trzeba (dokumenty, screeny, memy – tutaj nie oceniamy), i wyślij na redakcja@cynicy.pl. Nie obiecujemy, że wszystko rzuci nas na kolana, ale jeśli Twój mail wywoła u nas chociaż jeden cyniczny uśmiech, jest nieźle.


KOMENTARZE

KOMENTARZE

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *