Niemal 18 tysięcy lewicowych aktywistów platformy Bluesky znalazło się w ten weekend w trybie paniki po tym, jak strona internetowa wymierzona w ICE, czyli amerykańską Służbę Imigracyjną i Celną, ujawniła ich dane osobowe. Witrynę „GTFO ICE” stworzył zwolniony urzędnik administracji Trumpa, były szef sztabu Departamentu Bezpieczeństwa Krajowego i dyrektor do spraw bezpieczeństwa w Google, Miles Taylor. Powodem wycieku był niezabezpieczony interfejs API, który pozostawił pełne rejestry zapisów dostępne dla każdego.

Strona miała funkcjonować jako sieć szybkiego reagowania, pozwalająca zapisywać się na alerty dotyczące planowanych placówek ICE w okolicy. Taylor uruchomił ją wraz z Project Salt Box, a w zeszłym tygodniu pojawił się w programie Rachel Maddow, by ogłosić powstanie „sieci szybkiego reagowania, mającej na celu powstrzymanie obozów więziennych ICE, zanim te powstaną”. Cofnięto mu poświadczenie bezpieczeństwa w kwietniu 2025 roku z powodu „zdradzieckiego zachowania”, po tym jak rzekomo podsycał waśnie, fabrykując sensacyjne raporty o istnieniu „ruchu oporu” wewnątrz rządu federalnego.
Pułapka zastawiona na własnych towarzyszy
Redakcja Hagerstown Rapid Response opisała własne doświadczenie z platformą. Dziennikarze zarejestrowali się przy użyciu wielu adresów e-mail i numerów telefonów w kilku lokalizacjach, w tym w Hagerstown, Williamsport i Salt Lake City, nie otrzymując początkowo żadnych potwierdzeń. Sytuacja zmieniła się po trzech dniach.
Jeden z numerów otrzymał wiadomość tekstową z informacją, że dane użytkowników GTFOICE.org zostały przekazane władzom federalnym – FBI, HSI oraz ICE. Wiadomość zawierała również podżegające twierdzenia na temat osób stojących za projektem, jednak na próbę kontaktu zwrotnego nie nadeszła żadna odpowiedź. Krótko potem strona zdawała się przyznać do problemu – około godziny 18:00 czasu wschodniego pojawił się komunikat o tymczasowym wstrzymaniu zapisów na czas przeglądu bezpieczeństwa, zastąpiony w ciągu dwudziestu minut ogólną stroną „w budowie”.
Pozostaje niejasne, czy wiadomość była wynikiem potwierdzonego naruszenia, złośliwego podszywania się czy innej formy kompromitacji danych. Pełne dane 17 662 użytkowników zostały wystawione poprzez publiczne REST API bez żadnego realnego uwierzytelniania czy limitowania zapytań – ustaliła śledcza dziennikarka powiązana z DOGE, działająca pod pseudonimem DataRepublican. Dostępne były pełne nazwiska, telefony, kody pocztowe oraz znaczniki czasu.
CYNICZNYM OKIEM: Człowiek nadzorujący architekturę bezpieczeństwa wyborów USA poległ na formularzu zapisu. Wczorajszy strażnik tajemnic państwa zbudował dziś idealny katalog do doniesień – tylko że na własnych kolegów.
Anatomia „oddolnego ruchu” za pieniądze z ciemnych funduszy
DataRepublican zwróciła uwagę na biografię twórcy strony. Taylor zarządzał trzecim co do wielkości departamentem federalnym, zatrudniającym 250 tysięcy pracowników, z budżetem 60 miliardów dolarów, prowadził operacje antyterrorystyczne, a następnie pełnił funkcję szefa polityki bezpieczeństwa narodowego w Google. Mimo tego dorobku nie zdołał zabezpieczyć formularza zapisu, choć – jak zauważa dziennikarka – „doi setki tysięcy dolarów z organizacji pozarządowych dzięki tym referencjom”.
GTFO ICE to koalicja trzech organizacji: DEFIANCE.org prowadzonej przez Taylora i Xandera Schultza, Save America Movement Steve’a Schmidta oraz Project Salt Box. Schmidt jest współzałożycielem Lincoln Project, który zebrał około 65 milionów dolarów, a finanse stanęły pod znakiem zapytania, gdy pieniądze trafiały do firm konsultingowych założycieli – sytuację tę kongresmenka AOC określiła jako „terytorium oszustwa”. Współzałożyciel Lincoln Project John Weaver miał z kolei nagabywać młodych mężczyzn.
Postacią o jeszcze bogatszych powiązaniach jest „kontakt dla mediów” GTFO ICE, Scott Goodstein. Był on dyrektorem do spraw cyfrowych Obamy w 2008 roku i prowadził cyfrową zbiórkę funduszy Berniego Sandersa w 2016 roku, w ramach której zebrano 218 milionów dolarów. Jego powiązania z radami doradczymi łączą się bezpośrednio z siecią ciemnych pieniędzy Arabella Advisors.
Skala finansowania jest konkretna. Ponad 625 tysięcy dolarów potwierdzonych przepływów z funduszy Arabella oraz Sixteen Thirty Fund trafiło do liderów koalicji – 300 tysięcy do Lincoln Project Schmidta, 250 tysięcy do One for Democracy Schultza i 75 tysięcy do Defeat by Tweet Schultza. DEFIANCE.org nazywa siebie organizacją non-profit, lecz dziennikarce nie udało się znaleźć jej rejestracji w amerykańskim urzędzie skarbowym, mimo że zabiega o miesięczne członkostwa sięgające 1000 dolarów, czyli 12 tysięcy dolarów rocznie.
CYNICZNYM OKIEM: Określenie „ponadpartyjny ruch oddolny” oznacza tu sześciocyfrowe przelewy z funduszy miliarderów, kanapę dyrektora cyfrowego Obamy i Lincoln Project w roli skarbnika. Oddolność rośnie najlepiej z odgórnego nawożenia.
Po wycieku jeden z użytkowników platformy X podsumował sytuację: „Bluesky jest w pełnej panice. Całkowicie odsłonięte API ujawniło tysiące ludzi, którzy zapisali się na stronę GTFO Ice. Pełne nazwiska, telefony i kody pocztowe”. Ci sami ludzie, którzy chcieli ujawniać dane agentów ICE, mogli właśnie wystawić własne dane przez niechlujną pracę byłego architekta bezpieczeństwa narodowego. Pytanie, które zawisło nad sprawą, jest brutalnie proste – czy Taylor przypadkiem nie zastawił pułapki na własnych towarzyszy.



