Bill Gates, jeden z najbogatszych ludzi świata, stanął w obliczu kryzysu wizerunkowego, który – jak sam przyznał – jest „sto razy gorszy” niż początkowo sądził. Podczas spotkania typu town hall z pracownikami Fundacji Gatesów miliarder postanowił zabrać głos w sprawie swoich powiązań z Jeffreyem Epsteinem, skazanym przestępcą seksualnym.
Gates wprost oświadczył: „Nie zrobiłem nic niedozwolonego. Nie widziałem nic niedozwolonego” – jednak to właśnie sam kontekst tej relacji staje się coraz trudniejszy do obrony.
CYNICZNYM OKIEM: Miliarder z 86 miliardami dolarów na koncie organizuje kryzysowe spotkanie z pracownikami, żeby wytłumaczyć, czemu przyjaźnił się z przestępcą seksualnym, który miał mu „pomóc zbierać fundusze”. Jeśli to brzmi absurdalnie, to dlatego, że jest.
Chronologia znajomości
Gates przyznał, że zaczął spotykać się z Epsteinem w 2011 roku – trzy lata po tym, jak finansista przyznał się do winy w sprawie nakłaniania nieletnich do prostytucji. Był świadomy tej historii, a mimo to kontynuował relację przez kolejne lata, latając z Epsteinem prywatnym odrzutowcem do Niemiec, Francji, Nowego Jorku i Waszyngtonu. Dodał, że nigdy nie nocował u Epsteina ani nie odwiedzał jego prywatnej wyspy.
Wyjawił również, że Epstein dowiedział się o jego dwóch romansach z Rosjankami i że zdjęcia w aktach finansisty, na których Gates widnieje z kobietami o zamazanych twarzach, zostały wykonane przez asystentów Epsteina po spotkaniach. Gates podkreślił, że relacje te nie dotyczyły ofiar przestępcy.

Swoją byłą żonę Melindę French Gates, która już w 2013 roku wyrażała poważne obawy wobec tej znajomości, Gates opisał jako osobę, która „zawsze była sceptycznie nastawiona do kwestii Epsteina” – i przyznał jej w tej kwestii rację.

Reputacja i miliardy pod znakiem zapytania
Tydzień przed spotkaniem Fundacja Gatesów – warta 86 miliardów dolarów – wycofała Gatesa z roli głównego mówcy na prestiżowym globalnym szczycie AI w Indiach. To upokorzenie zbiegło się w czasie z narastającą falą skandalu wokół Epsteina, pod którą ugina się wiele znanych nazwisk.
„Spędzanie czasu z Epsteinem i angażowanie kadry kierowniczej Fundacji Gatesów w spotkania z tym przestępcą seksualnym było ogromnym błędem” – przyznał Gates, przepraszając osoby wciągnięte w tę sprawę z powodu jego decyzji.
Epstein miał przekonywać Gatesa, że dzięki swoim kontaktom z miliarderami z Wall Street może pomóc w zbieraniu funduszy dla organizacji zajmujących się globalnym zdrowiem. Gates sam jednak posiada zasoby, przy których tego rodzaju obietnice wydają się zbędne – co rodzi pytania, które pozostają bez odpowiedzi.
CYNICZNYM OKIEM: Człowiek z dziesiątkami miliardów dolarów tłumaczy, że potrzebował przestępcy seksualnego jako pośrednika w zbieraniu datków na zdrowie publiczne. Najdroższy fundraiser w historii filantropii – i najbardziej wątpliwy.
„Nasza praca jest bardzo wrażliwa na kwestie reputacyjne. Ludzie mogą przecież wybierać, czy chcą z nami współpracować, czy nie” – powiedział Gates. Czarne chmury nad Fundacją Gatesów gęstnieją, a pytanie o to, co naprawdę łączyło go z Epsteinem, wisi w powietrzu bez przekonującej odpowiedzi.



