Najnowsze dane belgijskiego rządu ujawniają, że około 6 na 10 osób długotrwale bezrobotnych w Belgii ma pochodzenie zagraniczne, co może mieć ogromne konsekwencje społeczne i gospodarcze. Informacje te pojawiły się tuż przed wejściem w życie nowej reformy systemu bezrobocia, mającej ograniczyć czas trwania zasiłków.
Skład demograficzny bezrobotnych w Belgii
Ministerstwo pracy podało, że jedynie 41,5% bezrobotnych posiada belgijskie korzenie rodzicielskie, podczas gdy aż:
- 13% stanowią osoby pochodzenia północnoafrykańskiego (Maroko, Algieria, Tunezja, Libia, Mauretania),
- jedna piąta to obywatele z innych krajów UE, w tym z krajów południa i sąsiadujących,
- osoby spoza UE stanowią minimum 38% populacji bezrobotnych, uwzględniając również tych o nieznanym pochodzeniu.
Najgorsze wskaźniki zatrudnienia dotyczą migrantów spoza Unii, z których ponad połowa jest bez pracy dłużej niż rok.
| Pochodzenie bezrobotnych w Belgii | Procent |
|---|---|
| Belgia | 41,5% |
| Kraje Maghrebu | 12,8% |
| Południe UE | 9,2% |
| Kraje sąsiednie | 7,7% |
| Inne kraje Azji | 4,5% |
| Nieznane | 4,5% |
| Inne kraje Afryki | 4,2% |
| Turcja | 3,9% |
| Inne kraje europejskie (bez Turcji) | 3,8% |
| Europa Wschodnia (UE) | 3,4% |
| RDC, Burundi, Rwanda | 3,1% |
| Ameryka Południowa i Środkowa | 1,2% |
Nowa reforma – ograniczenie świadczeń dla bezrobotnych
W styczniu 2026 roku wchodzi w życie reforma ograniczająca prawo do zasiłku dla osób poniżej 55 lat do maksymalnie dwóch lat, a dla starszych – do 30-35 lat pracy w zawodzie, aby móc korzystać z pomocy dłużej.
W efekcie około 100 000 osób straci lub już straci prawo do świadczeń. W pierwszej fali w styczniu 2026 wykluczenie dotknie ponad 10 700 osób.
Reformę broni minister David Clarinval, który podkreśla, że wszyscy powinni pracować i że ograniczenie zasiłków to zachęta dla osób długotrwale bezrobotnych, by wrócić na rynek pracy.
Jednak reformy wywołują burzę. Socjaliści krytykują je jako stygmatyzujące wobec migrantów i zagrożenie dla tysięcy rodzin, zwłaszcza że znacząca część długotrwale bezrobotnych pochodzi ze środowisk imigranckich.
Profesor ekonomii Stijn Baert zwraca uwagę na strukturalne problemy belgijskiego rynku pracy i najgorsze pozycje, jakie zajmuje Belgia w UE pod względem integracji cudzoziemców na rynku pracy.
CYNICZNYM OKIEM: Oto realia, w których twarde decyzje o ograniczeniu zasiłków nakładają się na głęboko zakorzenione problemy społeczne, gdzie migranci stają się kozłami ofiarnymi systemu. Zamiast rozwiązywać przyczyny bezrobocia i tworzyć realne polityki integracyjne, polityka dąży do przymusowego „oczyszczenia” rynku pracy kosztem najsłabszych.
Belgijski rynek pracy stoi przed poważnym wyzwaniem związanym z integracją migrantów i ograniczeniem systemowym praw osób długotrwale bezrobotnych.
Reforma może tylko pogłębić problemy społeczne, jeśli nie będzie towarzyszyła jej kompleksowa strategia wsparcia i rozwoju kompetencji dla tych, którzy dziś znajdują się na marginesie rynku pracy.



