Centra danych w Australii mogą pochłaniać do 40 milionów litrów wody dziennie – tyle, co 80 tysięcy gospodarstw domowych lub 16 basenów olimpijskich, ostrzega Water Services Association of Australia (WSAA). Deweloperzy szukają od 5 do 40 milionów litrów na chłodzenie serwerów, a rozwój AI potęguje zapotrzebowanie na moc obliczeniową, pamięć i energię. Do 2030 roku same centra w Sydney zużyją 10,5 miliarda litrów rocznie (1,9% zasobów Sydney Water), a do 2035 – aż 90 miliardów litrów, czyli 15-20% podaży.
Sydney, technologiczna stolica z 90 centrami danych w Nowej Południowej Walii (NSW) i 40 w Victorii, stoi przed eksplozją energochłonnych inwestycji. Adam Lovell, dyrektor WSAA, apeluje: „Australia może być globalnym hubem centrów danych bez niszczenia zasobów wodnych – kluczem jest inteligentne zużycie”. Raport proponuje pięć zaleceń: standardy efektywności, recykling wody, przejrzystość metryk, wczesną współpracę i nowe ramy inwestycyjne.
CYNICZNYM OKIEM: AI chłodzi serwery miliardami litrów, podczas gdy Australijczycy liczą krople – bo co tam susza, skoro ChatGPT musi mruczeć non-stop? Wodne eldorado dla big techu, susza dla reszty.
Polityczne starcie o priorytety wodne
Posłanka Zielonych Abigail Boyd alarmuje: do 2035 roku centra danych mogą zużywać 250 megalitrów dziennie – prawie 20% zużycia Sydney Water – żądając priorytetów dla mieszkań, nie „bańki technologicznej”. Minister Rose Jackson (laburzyści) uspokaja: Sydney Water nie faworyzuje centrów, priorytetem jest mieszkalnictwo, a rząd prowadzi rozmowy o wodzie i energii, by NSW była „otwarta na biznes i technologie”.
Minister podkreśla innowacje Sydney Water, by rozwój AI nie cisnął inwestycji mieszkaniowych – zapotrzebowanie może spaść z nowymi technologiami. Ministrowie federalni i stanowi omówią to 12 grudnia w Brisbane w planie AI.
CYNICZNYM OKIEM: Priorytet? Ten, co płaci podatki – big data, nie big family.
Eksplozja centrów danych zagraża zasobom wodnym, z Sydney na czele – WSAA wzywa do innowacji. Rząd balansuje między wzrostem tech, a suszą, stawiając na recykling i współpracę. Czy Australia ugasi pragnienie AI bez wysuszenia obywateli? 40 milionów litrów dziennie to nie żart – to przyszłość, gdzie serwery piją więcej niż miasta.


