Misja NASA Artemis II wystartowała w środę o godzinie 18:35 czasu EST z Centrum Kosmicznego Kennedy’ego na Florydzie, wysyłając czteroosobową załogę w 10-dniową podróż wokół Srebrnego Globu na pokładzie nowego statku kosmicznego Orion. To pierwszy załogowy lot księżycowy od czasów programu Apollo – ponad pół wieku po tym, jak ostatni astronauci opuścili powierzchnię naszego naturalnego satelity.
Na pokładzie potężnej rakiety Space Launch System znaleźli się trzej Amerykanie i jeden Kanadyjczyk – dowódca Reid Wiseman, pilot Victor Glover, specjalistka misji Christina Koch z NASA oraz specjalista misji Jeremy Hansen z Kanadyjskiej Agencji Kosmicznej.

Trzy dni do Księżyca z prędkością 25 tysięcy mil na godzinę
Trzy i pół godziny po starcie statek Orion wraz z modułem serwisowym oddzielił się od drugiego stopnia rakiety. Przed załogą manualny test lotu na wysokiej orbicie okołoziemskiej, a następnie kluczowy manewr wejścia na trajektorię translunarną – moment, w którym silniki modułu serwisowego nadadzą astronautom prędkość 25 000 mil na godzinę.
Trzydniowa droga na orbitę księżycową zakończy się około czwartego dnia misji, gdy Orion wejdzie w pole grawitacyjne Księżyca. Ponad 12 godzin później załoga przeleci nad jego niewidoczną stroną.

CYNICZNYM OKIEM: Pięćdziesiąt lat przerwy od latania na Księżyc i nazywamy to „powrotem”. W każdej innej branży tak długi urlop oznaczałby po prostu zwolnienie.
Hansen nie krył ekscytacji na myśl o tym, co zobaczy jako pierwszy człowiek z tak bliska.
„Nikt nigdy nie widział tego ogromnego krateru na niewidocznej stronie Księżyca, więc będzie to naprawdę coś niesamowitego. Jest po prostu ogromny, super złożony i prawdopodobnie można by się w niego wpatrywać godzinami” – powiedział kanadyjski astronauta.

Powrót bez silników i wielkie plany na 2028 rok
Przelot nad ciemną stroną Księżyca ustawi załogę na tak zwanej trajektorii powrotnej – mechanizm grawitacyjny, który „wystrzeli” statek z powrotem ku Ziemi bez konieczności spalania dodatkowego paliwa. To eleganckie rozwiązanie wykorzystujące fizykę orbitalną zamiast cennych zapasów.

Przewiduje się, że do 10 kwietnia Orion ponownie wejdzie w ziemską atmosferę i woduje u wybrzeży południowej Kalifornii. Cała misja potrwa dziewięć dni i jedną godzinę.
CYNICZNYM OKIEM: Artemis II okrąża Księżyc bez lądowania – jak wyjazd nad morze, żeby popatrzeć na plażę z parkingu. Ale za to parking kosztował miliardy dolarów.

Stawka jest ogromna. Artemis II to krytyczny test kapsuły Orion przed przyszłymi lądowaniami na powierzchni Księżyca, które przy wsparciu SpaceX mają nastąpić już w 2028 roku. Pomyślne zakończenie misji otworzy drogę do kolejnego etapu programu. A ambicje NASA sięgają jeszcze dalej – administrator agencji Jared Isaacman oświadczył niedawno, że NASA planuje budowę reaktora jądrowego na Księżycu.



