Cztery dni po premierze najnowszego modelu Claude Opus 4.8 i pozyskaniu 65 miliardów dolarów przy wycenie na poziomie 900 miliardów dolarów, Anthropic wykonało ruch, którego rynki się nie spodziewały. W poniedziałek późnym rankiem firma poufnie złożyła projekt formularza S-1 do amerykańskiej Komisji Papierów Wartościowych i Giełd w związku z planowaną pierwszą ofertą publiczną swoich akcji zwykłych. Twórca chatbota Claude od razu zastrzegł, że niczego jeszcze nie przesądza.

„Daje nam to opcję wejścia na giełdę po zakończeniu przeglądu przez Komisję. Proponowana pierwsza oferta publiczna będzie zależeć od warunków rynkowych i innych czynników” – napisano w komunikacie prasowym. Ten ostrożny ton kontrastuje z realną wagą decyzji, bo właśnie ona ustawia firmę w roli pretendenta do tytułu pierwszego dużego laboratorium sztucznej inteligencji wchodzącego na rynki publiczne.
Kto pierwszy zadzwoni dzwonkiem na Wall Street?
Ruch ten stawia Anthropic i OpenAI w bezpośrednim wyścigu o miano pierwszego majora, który sięgnie po rynki publiczne. Apetyt inwestorów na infrastrukturę sztucznej inteligencji oraz na wszystko, co związane ze SpaceX, pozostaje na początku czerwca ogromny. To paliwo, które napędza całą tę giełdową gorączkę.
Warto jednak studzić emocje. Jak zauważyła na platformie X reporterka CNBC, Deirdre Bosa, „złożenie wniosku jako pierwszy nie oznacza wyceny jako pierwszy; poufny projekt S-1 uruchamia zegar Komisji, ale nie wyznacza daty”. Innymi słowy, poufny formularz uruchamia odliczanie, lecz nie ustala dnia debiutu.
Zakład na platformie Polymarket pokazuje, że poufny dokument S-1 okazał się zaskoczeniem dla rynków prognoz.

CYNICZNYM OKIEM: Firma sprzedająca maszyny przewidujące przyszłość sama zaskoczyła rynki predykcyjne. Zakład na Polymarket o pierwsze IPO pokazał, że nawet hazardziści nie odgadli ruchu twórcy Claude.
Skala finansowej hossy wokół firmy robi wrażenie. Pozyskanie 65 miliardów dolarów niemal potroiło wcześniejszą wycenę Anthropic i potencjalnie wyprzedza OpenAI jako najcenniejsze wiodące laboratorium sztucznej inteligencji. Rundę prowadziły Altimeter Capital, Dragoneer, Greenoaks i Sequoia.
Dlaczego pieniądze płyną tak szybko?
Lista uczestników rundy czyta się jak spis globalnych potentatów. Wśród nich znaleźli się Baillie Gifford, Blackstone, Brookfield, fundusz MGX z Abu Zabi oraz Temasek z Singapuru. Kapitał napłynął tuż po premierze modelu Claude Opus 4.8.
Tempo zbierania środków jest wręcz oszałamiające. Zaledwie trzy miesiące wcześniej firma zebrała 30 miliardów dolarów przy wycenie 350 miliardów dolarów. W kwartał wycena wzrosła z 350 do 900 miliardów dolarów – to skok trudny do pojęcia w klasycznych realiach biznesu.
Tło wyścigu wyznacza inny gigant. SpaceX celuje w debiut na dzień 12 czerwca, czyli w najbliższy piątek, a jego akcje mają być notowane na Nasdaq pod symbolem SPCX. Fala mega-debiutów ustawia się w kolejce niemal jednocześnie.
Pozostaje pytanie, czy rynek to udźwignie. W obliczu nadchodzącej fali wielkich ofert publicznych bank Goldman przygotował odpowiedź na pytanie, czy rynki zdołają wchłonąć całą napływającą podaż akcji. Apetyt inwestorów jest dziś wielki, lecz nawet najpojemniejszy żołądek ma swoje granice.



