Amerykańskie LNG pracuje na maksa. Dziura po Katarze nie do załatania

Izrael uruchomił reakcję łańcuchową atakiem na irańskie pole gazowe South Pars

Jarosław Szeląg
6 min czytania

Gdy Bliski Wschód zamienia się w pole minowe dla globalnej energetyki, oczy świata zwracają się ku spokojnym wodom Zatoki Meksykańskiej. Amerykańskie terminale eksportowe LNG pracują na pełnych obrotach, próbując wypełnić lukę po zniszczeniach w Katarze. Problem w tym, że matematyka jest bezlitosna – nawet przy maksymalnej wydajności Stany Zjednoczone nie są w stanie fizycznie zastąpić tego, co stracił świat.

Izrael uruchomił reakcję łańcuchową atakiem na irańskie pole gazowe South Pars w środę rano. Odpowiedź Iranu była natychmiastowa i precyzyjnie wymierzona w infrastrukturę energetyczną sąsiadów – katarski zakład LNG, saudyjski węzeł eksportowy nad Morzem Czerwonym oraz cele w kolejnych państwach Zatoki.

zatoka

Ras Laffan – dwie fale, jedno zniszczenie

Irańskie pociski balistyczne uderzyły w katarskie miasto przemysłowe Ras Laffan w dwóch falach w ciągu 12 godzin na przełomie 18 i 19 marca. Pierwsza fala trafiła w kompleks Pearl GTL – największą na świecie instalację do przetwarzania gazu w ciecze, przetwarzającą około 1,6 miliarda stóp sześciennych gazu dziennie, należącą do Shell i QatarEnergy. Druga fala, wczesnym rankiem w czwartek, uderzyła bezpośrednio w instalacje LNG.

Ministerstwo Obrony Kataru poinformowało, że w stronę kompleksu wystrzelono pięć pocisków balistycznych. Cztery zostały przechwycone, piąty trafił w cel.

QatarEnergy potwierdziło znaczne pożary i rozległe zniszczenia, nie precyzując jednak, które linie produkcyjne ucierpiały. Pożary widoczne na przelotach satelitarnych NASA potwierdzają skalę zniszczeń.

Co istotne, IRGC wydało wcześniej wyraźne ostrzeżenia, wymieniając Ras Laffan wśród pięciu kompleksów energetycznych w Arabii Saudyjskiej, ZEA i Katarze wyznaczonych jako cele. Cały personel został ewakuowany kilka godzin przed atakiem – nie odnotowano ofiar śmiertelnych.

usa

CYNICZNYM OKIEM: Iran uprzejmie ostrzega, które obiekty zamierza zbombardować, a potem je bombarduje. Cywilizowane prowadzenie wojny – najpierw rezerwacja, potem demolka.

Jedna piąta światowego LNG w gruzach

Ras Laffan mieści około 77 milionów ton rocznej zdolności skraplania, co stanowi około 20 procent globalnej podaży LNG. Te moce produkcyjne były wyłączone już od 2 marca, kiedy wcześniejsze ataki irańskich dronów wymusiły przestój i uruchomiły klauzule siły wyższej. Rynek początkowo traktował to zamknięcie jako tymczasowe – potwierdzone uszkodzenia fizyczne po atakach z tego tygodnia całkowicie zmieniają te kalkulacje.

Wcześniejsze szacunki dotyczące restartu zakładały dwa tygodnie na wznowienie plus dwa tygodnie na stabilizację. Uszkodzenia strukturalne linii LNG, jeśli zostaną potwierdzone, mogą przesunąć ten termin o miesiące lub lata. Sam zakład Pearl GTL może borykać się z wieloletnią przerwą w eksploatacji, jeśli doniesienia o zniszczonych jednostkach separacji powietrza okażą się prawdziwe.

Cały region jest w stanie alarmu. Arabia Saudyjska przechwyciła pociski wycelowane w Rijad i region wschodni. ZEA zamknęły instalację gazową Habshan oraz pole naftowo-gazowe Bab po upadku odłamków z przechwyconych pocisków. Cieśnina Hormuz pozostaje faktycznie zamknięta dla ruchu tankowców.

Ameryka na maksimum – ale to za mało

James Bevan, prezes Criterion Research, szczegółowo opisuje sytuację amerykańskich terminali eksportowych. Całkowite przepływy gazu do amerykańskich terminali LNG wzrosły 19 marca do 19 982 milionów stóp sześciennych dziennie, gwałtownie odbijając się po krótkim spadku dnia poprzedniego. Prognozowane nominacje sugerują, że w najbliższych dniach przepływy mogą wzrosnąć w stronę 20 234 milionów stóp sześciennych dziennie.

Matematyka jest jednak nieubłagana. 77 milionów ton wyłączonych w Katarze odpowiada około 10,2 miliarda stóp sześciennych dziennie usuniętych z globalnego rynku. Amerykańskie terminale przy wydajności około 20 miliardów stóp sześciennych dziennie nie są w stanie fizycznie ich zastąpić. Żadna kombinacja dostawców spoza Kataru tego nie zrobi.

Goldman Sachs oszacował, że miesięczny zastój w Cieśninie Hormuz może wywindować ceny TTF w stronę 74 euro za megawatogodzinę – progu, który wywołał destrukcję popytu podczas kryzysu energetycznego w Europie w 2022 roku. Obecnie ceny TTF skoczyły już o ponad 16 procent do 63,7 euro za megawatogodzinę. Ropa Brent na krótko dotknęła 119 dolarów za baryłkę, po czym osiadła w okolicach 114 dolarów.

CYNICZNYM OKIEM: Dla amerykańskich eksporterów LNG nad Zatoką Meksykańską to optymistyczny sygnał – ich wody są spokojne, a portfele pęcznieją. Nic tak nie poprawia biznesu jak płonąca konkurencja po drugiej stronie globu.

Europa i Azja na krawędzi

Europejskie magazyny gazu są wypełnione w zaledwie 29 procent – spadek o ponad 20 punktów rok do roku – a sezon napełniania zaczyna się w kwietniu. W Azji sytuacja jest jeszcze bardziej dramatyczna. Katar zaspokajał około 53 procent importu LNG do Indii, 72 procent do Bangladeszu i 99 procent do Pakistanu.

Każdy dodatkowy milion ton nowych amerykańskich mocy przerobowych – czy to z Golden Pass, Corpus Christi Stage 3, czy Plaquemines – nabiera teraz kolosalnego znaczenia. Trajektoria uruchamiania tych obiektów nie jest już kamieniem milowym korporacji. To kwestia bezpieczeństwa dostaw na skalę światową, a wyścig z czasem dopiero się zaczyna.


Informacja prawna / Disclaimer
Portal Cynicy.pl publikuje treści własne redakcji oraz opracowania oparte na materiałach i koncepcjach autorów zewnętrznych (cytaty, analizy, video transkrypty).
– Opinie w opracowaniach zewnętrznych nie odzwierciedlają stanowiska redakcji.
– Redakcja nie odpowiada za ich dokładność, kompletność czy skutki wykorzystania.
– Cytaty mieszczą się w dozwolonym użytku (art. 29 ustawy o prawie autorskim).
– Zgłoszenia/zażalenia: redakcja@cynicy.pl – usuwamy po weryfikacji.

Opisz, co się wydarzyło, dorzuć, co trzeba (dokumenty, screeny, memy – tutaj nie oceniamy), i wyślij na redakcja@cynicy.pl. Nie obiecujemy, że wszystko rzuci nas na kolana, ale jeśli Twój mail wywoła u nas chociaż jeden cyniczny uśmiech, jest nieźle.

TAGI:
KOMENTARZE

KOMENTARZE

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *