Nastroje społeczne w Stanach Zjednoczonych dotyczące wojny z Iranem rysują się w wyraźnie pacyfistycznych barwach, choć pomieszanych z głębokim sceptycyzmem co do dyplomatycznych zdolności Waszyngtonu. Większość dorosłych Amerykanów sprzeciwia się wojnie z Iranem i uważa, że USA powinny zawrzeć porozumienie kończące konflikt tak szybko, jak to możliwe. Sondaż przeprowadzony przez „The Economist” i YouGov między 17, a 20 kwietnia na grupie 1700 dorosłych respondentów pokazuje jednak, że nadzieja na szybkie rozwiązanie jest bliska zeru.
Jedynie 12 procent badanych wierzy, że takie porozumienie da się osiągnąć w ciągu najbliższych dwóch tygodni. Pozostali respondenci albo wątpią w sukces, albo nie potrafią przewidzieć żadnego scenariusza – i to właśnie ten brak zaufania do procesu negocjacyjnego okazuje się najbardziej wymowną częścią całego badania.

Demokraci sceptyczni, Republikanie niepewni
Jak pokazuje Anna Fleck ze Statista na opublikowanym wykresie, 48 procent respondentów uznało za bardzo lub raczej mało prawdopodobne, że USA zdołają zawrzeć układ z Iranem kończący wojnę w dwutygodniowym terminie. Kolejne 41 procent oceniło szanse na taki wynik jako pół na pół.
Schemat utrzymał się zarówno w przypadku Demokratów, jak i Republikanów, choć z istotnymi różnicami. Aż 61 procent Demokratów uznało porozumienie za mało prawdopodobne, podczas gdy po stronie Republikanów taki pogląd wyraziło zaledwie 31 procent badanych.
Wśród zwolenników Partii Republikańskiej dominuje raczej niepewność niż pesymizm. Aż 49 procent Republikanów ocenia szanse jako pół na pół, podczas gdy wśród Demokratów tę niepewną pozycję zajmuje tylko 31 procent respondentów.
CYNICZNYM OKIEM: Republikanie wahają się, bo to ich prezydent prowadzi wojnę i odrzuca ofertę Teheranu. Demokraci nie mają takich dylematów – cudzą porażkę dyplomatyczną zawsze ocenia się surowiej niż własną.
Pokój tak, ale z jakim Iranem?
Konsensus co do potrzeby pokoju jest uderzający. Siedmiu na dziesięciu Amerykanów stwierdziło, że USA powinny zawrzeć porozumienie kończące wojnę tak szybko, jak to możliwe. Dwóch na dziesięciu pozostaje niepewnych, a tylko jeden na dziesięciu sprzeciwia się temu pomysłowi.
Diabeł tkwi jednak w warunkach takiego układu, a tu społeczeństwo amerykańskie jest praktycznie przepołowione. Aż 35 procent badanych uważa, że USA powinny zawrzeć porozumienie nawet bez rezygnacji Iranu ze wzbogaconego uranu, podczas gdy 34 procent jest przeciwnego zdania.
Różnica jednego punktu procentowego pokazuje, jak fundamentalnym problemem pozostaje kwestia irańskiego programu nuklearnego w amerykańskiej debacie publicznej. Społeczeństwo chce zakończenia wojny, ale nie potrafi się zgodzić, jaką cenę warto za to zapłacić.
CYNICZNYM OKIEM: Amerykanie chcą pokoju natychmiast, ale jednocześnie nie chcą za niego zapłacić. To podręcznikowy paradoks demokracji – wyborca oczekuje cudu od dyplomacji, a Iranowi pozwala wzbogacać uran tylko wtedy, gdy ktoś inny weźmie za to odpowiedzialność.
Sondaż dobitnie pokazuje, że administracja Trumpa porusza się po politycznym polu minowym – eskalacja jest niepopularna, ustępstwa nuklearne dzielą społeczeństwo dokładnie po połowie, a wiara w szybkie rozwiązanie rozpadła się jeszcze przed pierwszą turą rozmów.



