Amazon ogłosił kolejne cięcia – 16 tysięcy stanowisk w ramach „uproszczenia struktury” i walki z biurokracją.
To kontynuacja październikowych redukcji (14 tys.) i zamknięcia pionu gamingowego. Firma zamyka też własne sklepy spożywcze i bezkasowe.
Notatka na stronie internetowej brzmi jak klasyczny PR-kryzysowy komunikat: „Wprowadzamy zmiany organizacyjne, które dotkną niektórych współpracowników.” CEO tłumaczy potrzebą „zmniejszenia warstw i zwiększenia odpowiedzialności”. Pracownicy dostają 90 dni na znalezienie nowej roli wewnętrznie (z wyjątkiem rynków międzynarodowych).

CYNICZNYM OKIEM: Amazon redukuje „biurokrację”, zwalniając ludzi. Logika korpo: mniej ludzi = mniej papierów.
Fala zwolnień tech – AI zjada etaty
Amazon to tylko wierzchołek góry lodowej. 2026 rok otwiera się serią cięć:
- Autodesk: 1000 etatów (7% załogi) na rzecz AI i chmury
- Pinterest: 15% personelu – środki na sztuczną inteligencję
- dziesiątki innych firm – tysiące zwolnionych w styczniu
Trend jest jasny: AI zastępuje ludzi w rolach powtarzalnych. Support, podstawowe programowanie, moderacja treści – to pierwsze cele. Amazon już od dawna eksperymentuje z robotami w magazynach i chatbotami dla klientów.
Komunikat kończy się optymistycznym akcentem: „Mimo zmian nadal zatrudniamy i inwestujemy w strategiczne obszary.” Tłumaczenie? Zwalniamy masowo, ale rekrutujemy wybiórczo – na role premium: AI, chmura, dane strategiczne. Juniorzy i średniaki mogą pakować manatki.
Dla zwolnionych: 90 dni na przebranżowienie albo poszukiwanie szczęścia poza Amazonem. W praktyce – większość trafi do puli bezrobotnych.
CYNICZNYM OKIEM: „90 dni na znalezienie nowej roli” to korporacyjny odpowiednik „życzliwych pozdrowień” na wypowiedzeniu.
Amazon 2026: mniej ludzi, więcej robotów
Cięcia nie są przypadkowe. Amazon:
- Zamyka sklepy spożywcze – nieopłacalne wobec Instacart i DoorDash
- Likwiduje pion gamingowy – Twitch krwawi od lat
- Tnie biurokrację – mniej menedżerów średniego szczebla
AI i automatyzacja przejmują role ludzkie:
- roboty w centrach realizacji zamówień
- algorytmy rekomendacji
- chatboty w obsłudze klienta
Efekt? Mniejsza załoga, wyższa produktywność. Bezosowski model „get big fast” ewoluuje w „get efficient fast”.
Tech w zimie 2026 – kto przetrwa?
Amazon to symptom szerszego trendu. Tech wchodzi w fazę dojrzałości:
- koniec nadmiernego zatrudniania 2021/22
- presja stóp procentowych
- AI jako zamiennik siły roboczej
Dla rynku pracy oznacza to: Mniej etatów entry-level, więcej ról specjalistycznych. Zwolnienia dotykają głównie „środek piramidy” – programistów, support, marketing. Top management i nieliczni eksperci AI zostają.
16 tysięcy etatów to nie koniec świata, ale sygnał alarmowy. Firmy tech przestają być „fabrykami etatów” – stają się maszynami produkującymi zyski dzięki algorytmom, nie ludziom.
Dla kandydatów: uciekajcie w kierunku AI, danych, cyberbezpieczeństwa. Reszta? 90 dni na naukę prompt engineeringu albo pożegnanie z Doliną Krzemową.
Amazon pokazuje drogę: mniej ludzi, więcej robotów. Witajcie w 2026 roku – erze pracy hybrydowej, gdzie człowiek współpracuje z kodem. Albo zostaje zastąpiony przez kod.
CYNICZNYM OKIEM: Amazon zwalnia 16 tysięcy ludzi, by zatrudnić 16 tysięcy botów. Różnica? Boty nie strajkują i nie chcą 30% podwyżki.


