Akcje operatora satelitarnego Globalstar wystrzeliły o 12% w obrocie przedsesyjnym w Nowym Jorku – to największy skok notowań od niemal pięciu miesięcy. Iskrą okazał się nocny raport Financial Times, który ujawnił, że Amazon prowadzi zaawansowane rozmowy w sprawie przejęcia spółki. Jeśli transakcja dojdzie do skutku, wyścig o dominację w kosmicznej łączności satelitarnej wejdzie w zupełnie nową fazę.

FT, powołując się na osoby zaznajomione z przebiegiem negocjacji, zaznacza jednak, że strony wciąż rozwikłują „pewne zawiłości”. Najpoważniejszą z nich jest fakt, że Apple posiada 20% udziałów w Globalstar – spółce, która obsługuje funkcję satelitarnej łączności alarmowej w iPhone’ach. Amazon chciałby więc kupić firmę, w której solidny pakiet trzyma jego bezpośredni konkurent z branży technologicznej. Układ godny szachowej partii na najwyższym poziomie.

Konstelacja z ambicjami, ale daleko za Starlinkiem
Globalstar operuje 24 satelitami na niskiej orbicie okołoziemskiej w konfiguracji Walker-24. Spółka świadczy usługi wiadomości alarmowych, śledzenia zasobów, zdalnych połączeń głosowych i danych oraz łączności IoT w miejscach, gdzie zasięg komórkowy jest słaby lub nie istnieje.
System ten jest jednak znacznie bardziej ograniczony niż szerokopasmowa sieć oferowana przez Starlink należący do SpaceX. Starlink operuje ponad 10 000 aktywnych satelitów i zapewnia szybki internet ponad 10 milionom klientów na całym świecie.
Amazon ze swoim programem Leo – wcześniej znanym jako Project Kuiper – umieścił na orbicie zaledwie około 200 satelitów internetowych. To liczba znikoma w porównaniu z armadą Starlinka, który wyprzedza jakąkolwiek konkurencję, a nawet państwa narodowe, o całe lata.
CYNICZNYM OKIEM: Amazon dostarcza paczki w 24 godziny, ale w kosmicznym wyścigu satelitarnym jest spóźniony o kilka lat. Nic tak nie przyspiesza jak otwarta książeczka czekowa.

Uzasadnienie zakupu starszej konstelacji satelitarnej Globalstar o wyższej orbicie nie zostało bezpośrednio wyjaśnione ani w raporcie FT, ani przez źródła zbliżone do rozmów. Logika transakcji wydaje się jednak czytelna.
Przejęcie Globalstar mogłoby dać Amazonowi szybszą ścieżkę do pozyskania infrastruktury, bazy klientów oraz operacyjnego know-how niezbędnego do skalowania programu Leo. Budowanie wszystkiego od zera, gdy konkurent ma wielotysięczną przewagę w liczbie satelitów, to strategia dla cierpliwych – a cierpliwość w wyścigu technologicznym rzadko bywa cnotą.
CYNICZNYM OKIEM: Bezos i Musk rywalizują już o Księżyc, Marsa i prywatne stacje kosmiczne. Walka o to, kto dostarczy internet pasterzom w Mongolii, to przy tym niemal przyziemna sprawa – dosłownie.
Dla inwestorów kluczowe pozostaje pytanie, jak Apple zareaguje na perspektywę oddania swojego 20-procentowego pakietu w ręce Amazona. Funkcja łączności alarmowej w iPhone’ach opiera się na infrastrukturze Globalstar, a zmiana właściciela tej infrastruktury mogłaby skomplikować relacje między dwoma technologicznymi gigantami w sposób, którego żadna ze stron jeszcze publicznie nie adresuje.



