Aluminium tanieje po przeciekach o planach Trumpa

Cła w odwrocie, metale w dół

Jarosław Szeląg
3 min czytania

Cena aluminium w Londynie spadła po doniesieniach Financial Times, że administracja Trumpa rozważa częściowe wycofanie ceł na stal i aluminium. Oficjalnie – by walczyć z kryzysem dostępności dóbr i obniżyć ceny dla Amerykanów przed listopadowymi wyborami do Kongresu. Nieoficjalnie – by zyskać kilka punktów procentowych popularności w społeczeństwie, które zaczyna liczyć, ile kosztuje każda puszka coli.

Zgodnie z przeciekami, Biały Dom analizuje obecne stawki sięgające nawet 50 procent i planuje zastosowanie „precyzyjnych zwolnień” dla wybranych produktów. Cła miałyby pozostać tylko tam, gdzie można jeszcze powołać się na „bezpieczeństwo narodowe” – czyli tam, gdzie politycznie nie wypada odpuścić. Reszta zostanie symbolicznie rozmontowana, przynajmniej do jesieni.

CYNICZNYM OKIEM: Gospodarka, jak się okazuje, to też teatr. Najważniejsze, by wyborcy zobaczyli, że rząd coś robi, nawet jeśli to tylko cofanie ruchów, które sam wcześniej wykonał.

Aluminium, stal i złudzenia taniości

W efekcie same plotki o możliwym luzowaniu wystarczyły, by rynek metali natychmiast zareagował. Aluminium potaniało o 1,3 procent, cynk o 1,4, a miedź o pół punktu procentowego. Londyńska giełda metali (LME) odnotowała największy wzrost zapasów od lipca, co sugeruje, że przemysł już zaczyna kalkulować nowe realia. Indeks Bloomberg Industrial Metals utworzył kolejny lokalny szczyt, ale wciąż tkwi głęboko poniżej poziomów z czasów pandemicznego boomu.

aluminium

Departament Handlu i Biuro Przedstawiciela Handlowego USA z coraz większym niepokojem obserwują efekty własnych decyzji. Cła, które miały ochronić amerykański przemysł, w praktyce uderzyły w konsumentów – od producentów lodówek po wytwórców foremek do pieczenia. A teraz Biały Dom musi zareagować, bo inflacja w spożywce przestała być tylko problemem ekonomicznym, a stała się tematem kampanii wyborczej.

CYNICZNYM OKIEM: Gdy polityka gospodarcza sprowadza się do doraźnego gaszenia pożarów, to nie ma znaczenia, kto trzyma wąż – liczy się, żeby kamery zdążyły uchwycić moment, gdy z kranu leje się woda.

Kolejny „zwrot” Trumpa nie jest więc żadnym przełomem, a jedynie częścią rytuału amerykańskiej polityki gospodarczej – naprzemiennego dokręcania śruby i luzowania w zależności od słupków poparcia.

Rynek już to widzi: nikt nie wierzy w stabilność amerykańskiej polityki handlowej, bo ta zmienia kurs szybciej niż notowania surowców. Dziś tańsze aluminium, jutro droższe piekarniki – i tak w kółko, dopóki nie znajdzie się ktoś, kto uzna, że cło to też forma kampanijnego plakatu.


Informacja prawna / Disclaimer
Portal Cynicy.pl publikuje treści własne redakcji oraz opracowania oparte na materiałach i koncepcjach autorów zewnętrznych (cytaty, analizy, video transkrypty).
– Opinie w opracowaniach zewnętrznych nie odzwierciedlają stanowiska redakcji.
– Redakcja nie odpowiada za ich dokładność, kompletność czy skutki wykorzystania.
– Cytaty mieszczą się w dozwolonym użytku (art. 29 ustawy o prawie autorskim).
– Zgłoszenia/zażalenia: redakcja@cynicy.pl – usuwamy po weryfikacji.

Opisz, co się wydarzyło, dorzuć, co trzeba (dokumenty, screeny, memy – tutaj nie oceniamy), i wyślij na redakcja@cynicy.pl. Nie obiecujemy, że wszystko rzuci nas na kolana, ale jeśli Twój mail wywoła u nas chociaż jeden cyniczny uśmiech, jest nieźle.

KOMENTARZE

KOMENTARZE

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *