Agenci Kim Dzong Una zarabiają 300 tys. USD w amerykańskich firmach IT

Infiltrują firmy poprzez zdalną pracę w branży technologicznej

Adrian Kosta
3 min czytania

Północnokoreańscy agenci po cichu infiltrują amerykańskie firmy technologiczne, podając się za lokalnych kandydatów na zdalne stanowiska programistyczne. Jak donosi NBC News, powołując się na śledczych i urzędników państwowych, proceder generuje setki milionów dolarów rocznie dla reżimu Kim Dzong Una, finansując programy zbrojeniowe i pociski balistyczne. Mechanizm opiera się na skradzionych tożsamościach, fałszywych poświadczeniach i wysoko płatnych rolach zdalnych – szczególnie w obszarze tworzenia oprogramowania i sztucznej inteligencji.

Dochodzenie przeprowadzone przez firmę cyberbezpieczeństwa Nisos z Wirginii wykazało, że podejrzani pracownicy IT z Korei Północnej aplikują na tysiące stanowisk, używając sfabrykowanych życiorysów i wielu tożsamości internetowych. Po zatrudnieniu operują najczęściej z Chin, podczas gdy pośrednicy mieszkający w USA pomagają utrzymać iluzję, że pracownik znajduje się na terenie kraju.

korea

Farmy laptopów i zorganizowane sieci

Kluczowym elementem procederu są tak zwane „farmy laptopów” – miejsca, gdzie służbowe komputery są fizycznie przechowywane w Stanach Zjednoczonych i zdalnie obsługiwane przez agentów za granicą. Śledczy twierdzą, że pracownicy koordynują procesy aplikacyjne, rozmowy kwalifikacyjne i referencje w ramach ściśle zorganizowanych zespołów.

Niektórzy agenci piastują wiele stanowisk jednocześnie, aplikując na dziesiątki ofert dziennie. Wynagrodzenia przekraczają niekiedy 300 000 dolarów na jednego pracownika – i są w dużej mierze odsyłane do Pjongjangu.

CYNICZNYM OKIEM: Silicon Valley latami przekonywało, że praca zdalna to przyszłość. Korea Północna wzięła to sobie do serca – i okazała się najskuteczniejszym beneficjentem rewolucji home office.

Proceder gwałtownie przybrał na sile wraz z pandemią COVID-19, która ułatwiła zagranicznym pracownikom zdobywanie posad bez konieczności osobistego stawiennictwa. Amerykańscy urzędnicy szacują, że operacja dotyka obecnie setek firm.

Zagrożenie nie kończy się na wyłudzaniu pensji. W niektórych przypadkach pracownicy są oskarżani o kradzież zastrzeżonych danych, kryptowalut lub poufnych informacji technicznych w trakcie zatrudnienia.

CYNICZNYM OKIEM: Amerykańskie firmy wydają miliony na cyberbezpieczeństwo, a potem zatrudniają agentów obcego wywiadu przez LinkedIn. Weryfikacja tożsamości najwyraźniej kończy się na sprawdzeniu, czy kandydat ma ładne zdjęcie profilowe.

Urzędnicy ostrzegają, że nawet po wykryciu i zwolnieniu takich osób mogą one pozostawić ukryty dostęp do systemów, który zostanie wykorzystany w przyszłości. To rodzi obawy wykraczające daleko poza straty finansowe – w grę wchodzi bezpieczeństwo narodowe Stanów Zjednoczonych i integralność systemów korporacyjnych, na których opiera się zachodnia infrastruktura technologiczna.


Informacja prawna / Disclaimer
Portal Cynicy.pl publikuje treści własne redakcji oraz opracowania oparte na materiałach i koncepcjach autorów zewnętrznych (cytaty, analizy, video transkrypty).
– Opinie w opracowaniach zewnętrznych nie odzwierciedlają stanowiska redakcji.
– Redakcja nie odpowiada za ich dokładność, kompletność czy skutki wykorzystania.
– Cytaty mieszczą się w dozwolonym użytku (art. 29 ustawy o prawie autorskim).
– Zgłoszenia/zażalenia: redakcja@cynicy.pl – usuwamy po weryfikacji.

Opisz, co się wydarzyło, dorzuć, co trzeba (dokumenty, screeny, memy – tutaj nie oceniamy), i wyślij na redakcja@cynicy.pl. Nie obiecujemy, że wszystko rzuci nas na kolana, ale jeśli Twój mail wywoła u nas chociaż jeden cyniczny uśmiech, jest nieźle.

TAGI:
KOMENTARZE

KOMENTARZE

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *