Mongolia to nie tylko kraj – to stan umysłu. Największy kraj bez dostępu do morza, najbardziej pusty obszar na Ziemi, a przy tym miejsce, gdzie człowiek może poczuć się jak bohater filmu science-fiction, który właśnie wylądował na nieznanej planecie. Autor kanału Sekrety Ziemi w swoim materiale nie zostawia złudzeń: Mongolia to nie tylko stepy, jurty i Czyngis-chan, ale przede wszystkim przestrzeń, której większość z nas nie jest w stanie sobie wyobrazić.
Geografia: Kraj, w którym wszystko jest na opak
Czy wiesz, jakie jest największe państwo na świecie bez dostępu do morza ani oceanu? Albo czy wiesz, jaki jest najbardziej pusty kraj na ziemi? W obu przypadkach jest to to samo państwo: Mongolia. To jedno z najbardziej fascynujących miejsc na naszej planecie. Ogromna, dzika, surowa i niemal całkowicie pusta.
Aby zrozumieć, dlaczego Mongolia jest tak wyjątkowa, trzeba spojrzeć na liczby. Powierzchnia tego kraju to ponad 1,5 miliona kilometrów kwadratowych – niemal pięć razy więcej niż Polska. Mieszka tu zaledwie 3,3 miliona ludzi, czyli mniej niż dwie Warszawy razem wzięte. Gęstość zaludnienia? Około dwie osoby na kilometr kwadratowy. To najniższy wynik na świecie wśród suwerennych państw. Dla porównania, w Australii i Namibii, krajach znanych z pustkowi, gęstość jest wyższa – odpowiednio 3,5 i 2,2 osoby na kilometr kwadratowy.
Wszystkie te kraje mają niewiele obywateli, to trzeba przyznać, w Mongolii jest pusto. Naprawdę pusto.
CYNICZNYM OKIEM: W Mongolii możesz wybrać się na spacer i przez kilka dni nie spotkać żywej duszy. Albo owcy. Choć z owcami akurat łatwiej.

Mongolia leży na Wyżynie Mongolskiej, otoczona ze wszystkich stron górami, które skutecznie odcinają ją od wilgotnych wiatrów monsunowych z Pacyfiku. Od północy sąsiaduje z Syberią, co oznacza brutalne, mroźne zimy. Średnia temperatura w styczniu to minus 30 stopnie Celsjusza, a w północnych regionach spokojnie można się spodziewać minus 40. Ułan Bator, stolica kraju, to najzimniejsza stolica świata – okres bez przymrozków trwa tu zaledwie 3,5 miesiąca.
Już w sierpniu, kiedy dni w Azji północnej zaczynają się skracać, z Arktyki zaczyna wiać zimne, suche powietrze. Nad Syberią staje się ono jeszcze zimniejsze niż nad samym Oceanem Arktycznym. Efekt Siberian High, ogromny, zimny i suchy front atmosferyczny, który co roku, od września aż do kwietnia, spływa w dół i uderza w Mongolię.
Lato, choć krótkie, potrafi być zaskakująco gorące – na południu temperatura sięga nawet 38 stopni Celsjusza. Kontrasty są ogromne, a klimat – ekstremalny. Opady? Praktycznie żadne. Mongolia ma średnio 257 dni słonecznych w roku, stąd jej przydomek: Kraina Wiecznie Błękitnego Nieba.
Brzmi romantycznie, prawda? Ale oznacza to też, że przez prawie osiem miesięcy prawie w ogóle tu nie pada. A jeśli już, to najczęściej jest to śnieg albo szron przyniesiony z północy.
CYNICZNYM OKIEM: W Mongolii nie musisz martwić się o parasol. Martw się raczej o to, czy nie zamarznie ci nos.
Ludzie i ich sposób na życie
Większość mieszkańców Mongolii skupia się w stolicy, Ułan Bator, gdzie mieszka niemal połowa populacji kraju. Reszta rozlewa się po ogromnych, pustych przestrzeniach, gdzie wciąż około jedna trzecia ludności prowadzi koczowniczy tryb życia, przemieszczając się ze swoimi jurtami i stadami w poszukiwaniu pastwisk.
Serce Mongolii bije w Ułan Bator. To stolica i największe miasto kraju, gdzie mieszka około 1,7 miliona ludzi. To niemal tyle, co cała populacja Warszawy. Ale uwaga, prawie połowa wszystkich mieszkańców Mongolii mieszka właśnie w Ułan Bator. A to miasto zajmuje zaledwie 3% powierzchni całej Mongolii.
CYNICZNYM OKIEM: W Mongolii można być samotnym nawet w tłumie. Albo być tłumem w samotności.
Tylko 0,4% powierzchni Mongolii nadaje się pod uprawę. To dramatycznie mało – nawet Albania, ponad 50 razy mniejsza, ma więcej ziemi uprawnej. Zamiast pól pszenicy są stepy, które zajmują 65% kraju i są idealne do wypasu zwierząt. Koczowniczy styl życia to nie folklor, ale konieczność wymuszona przez klimat i geografię.
Za to rozległe, puste stepy porośnięte trawą są wręcz stworzone do wypasu zwierząt. Nie dla traktorów i pól pszenicy, ale dla koni, owiec i bydła. To właśnie dlatego koczowniczy styl życia przetrwał tutaj przez tysiąclecia.
CYNICZNYM OKIEM: W Mongolii trawa jest ważniejsza niż złoto. I dużo bardziej dostępna.
Historia: Od imperium do satelity. Wyzwania współczesności
Historia Mongolii to opowieść o wzlotach i upadkach. Imperium Mongolskie pod wodzą Czyngis-chana rozciągało się od Korei po Polskę, ale jego dziedzictwo pozostawiło Mongolię wrażliwą i podatną na wpływy zewnętrzne. Podbój przez dynastię Qing przyniósł choroby, które zdziesiątkowały populację. W XX wieku Mongolia stała się satelitą Związku Radzieckiego, a po jego upadku – krajem balansującym między Rosją a Chinami.
Prawdziwa niezależność Mongolii to zaledwie krótki epizod. Od podboju przez dynastię King w XVII wieku przez ponad 200 lat była rządzona z Pekinu. A potem od 1924 roku była de facto państwem satelickim związku radzieckiego. Aż do 1990 roku. Dopiero od trzydziestu paru lat Mongolia może mówić o realnej niezależności, najdłużej od ponad trzech stuleci.
CYNICZNYM OKIEM: Mongolia to kraj, który przez większość swojej historii był czyimś klientem. Teraz jest niezależna, ale wciąż trzyma się blisko swoich wielkich sąsiadów.
Mongolia stoi przed poważnymi wyzwaniami. Zmiany klimatu, pustynnienie i rozmrażanie wiecznej zmarzliny stanowią zagrożenie dla środowiska i infrastruktury. Coraz więcej nomadów traci źródła utrzymania i migruje do Ułan Bator, gdzie powstają ogromne dzielnice bez infrastruktury.
Z powodu zmian klimatu pustynia Gobi przesuwa się na północ, zjada kolejne kilometry ziemi, a konkretnie od 6 do 7 kilometrów rocznie. Tereny nadające się do wypasu stają się coraz rzadsze, a warunki pogodowe są coraz bardziej ekstremalne.
CYNICZNYM OKIEM: W Mongolii przyszłość jest tak niepewna jak pogoda. A pogoda bywa naprawdę nieprzewidywalna.
Mongolia to miejsce, gdzie natura wciąż dyktuje warunki życia. To kraj, w którym człowiek musi być twardy, wytrzymały i gotowy na wszystko. To także miejsce, gdzie można poczuć prawdziwą samotność i wolność – choć czasem w cieniu wielkich sąsiadów.
Mongolia to jedno z najbardziej fascynujących miejsc na naszej planecie. Ogromna, dzika, surowa i niemal całkowicie pusta.
CYNICZNYM OKIEM: Jeśli marzysz o ucieczce od cywilizacji, Mongolia jest idealnym miejscem. Tylko pamiętaj – tam, gdzie nie ma ludzi, są owce. I bardzo, bardzo dużo przestrzeni.



