6 ciosów nożem w plecy. Sąd nagradza Afgańczyka za „powściągliwość”

9,5 cm ostrze w plecach x4, udo x2 – sąd nagradza Afgańczyka za „powściągliwość”

Adrian Kosta
2 min czytania

29-letni Afgańczyk skazany na sześć lat za ciężkie uszkodzenie ciała po dźganiu 27-letniej nauczycielki sześć razy nożem – cztery ciosy w plecy, dwa w udo – bo „przestał dźgać, gdy zaczęła krzyczeć”, uznał sąd w Stuttgarcie za wystarczające „wycofanie się z usiłowania morderstwa”. Atak 14 marca w mieście Kirchheim unter Teck: migrant chwycił ją za szyję od tyłu w biały dzień, dźgnął ostrzem 9,5 cm, puścił po krzyku i uciekł – sąd uznał, że mógł kontynuować, ale nie chciał zabić.

Niemiecka klauzula „autentycznego wycofania się” wymaga dobrowolnego kontrdziałania śmierci ofiary – np. leczenia ran i wzywania pomocy – ale tu ucieczka wystarczyła, mimo zaprzeczeń sprawcy (DNA na ubraniu i nożu go obaliło). Nauczycielka wyszła ze szpitala po trzech dniach bez trwałych fizycznych szkód, ale „nie mogę wychodzić sama, straciłam kondycję, życie wywrócone do góry nogami” – ciężka psychiczna trauma.

CYNICZNYM OKIEM: Sześć ciosów nożem to „przypadkowe” uszkodzenie, bo krzyki zatrzymały napastnika – sąd nagradza „powściągliwość” ucieczką; w Niemczech migrant z nożem dostaje sześć lat, jakby dźgał jabłko, nie człowieka.

Powtórka z kontrowersji – podobny wyrok w sprawie burmistrzyni

Podobnie w aferze burmistrzyni SPD Iris Stalze, dźganej i torturowanej przez adoptowaną córkę z Afryki na skraj śmierci – sąd zastosował „wycofanie się”, bez aresztowania, kwestionowane przez ekspertów.

Wyrok obnaża absurdy: sześć ciosów to nie morderstwo, bo sprawca „się powstrzymał” – nauczycielka płaci traumą, Niemcy debatują o migrantach z nożem przed wyborami; sprawiedliwość czy polityczna poprawność?

Ostatecznie został skazany na sześć lat więzienia za atak nożem oraz dodatkowo na półtora roku więzienia za napady na banki.


Opisz, co się wydarzyło, dorzuć, co trzeba (dokumenty, screeny, memy – tutaj nie oceniamy), i wyślij na redakcja@cynicy.pl.
Nie obiecujemy, że wszystko rzuci nas na kolana, ale jeśli Twój mail wywoła u nas chociaż jeden cyniczny uśmiech, jest nieźle.

TAGI:
KOMENTARZE

KOMENTARZE

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *