Robert F. Kennedy Jr., nowy sekretarz ds. zdrowia w USA, podjął się zadania, które dla wielu wydaje się misją niemożliwą – naprawy Programu Odszkodowań za Szkody Poprzez Szczepienia (VICP), który od niemal czterech dekad chroni producentów szczepionek, ale jego deklarowana funkcja ochrony poszkodowanych pozostawia wiele do życzenia.
VICP powstał w 1986 roku, by zapewnić „win-win”: ochrona firm farmaceutycznych przed lawiną pozwów sądowych oraz statutowa rekompensata dla tych, którzy ucierpieli po szczepieniach. W praktyce jednak historia pokazała, że system stał się tarczą dla przemysłu, niemal zawsze przeciwko obywatelom.
„Nieuchronnie niebezpieczne” – zdanie, które zdefiniowało politykę
Słynna anegdota z Wyethem (dziś Pfizerem) – „dajcie nam ochronę prawną, albo przestaniemy produkować szczepionki” – ujawnia paradoks całej sytuacji. Reakcja prezydenta Ronalda Reagana: „Dlaczego nie produkujecie bezpieczniejszych szczepionek?” spotkała się z odpowiedzią: „Szczepionki są nieuchronnie niebezpieczne”.
To zdanie wbiło się w amerykańskie orzecznictwo, tworząc prawny fundament immunitetu producentów szczepionek.
CYNICZNYM OKIEM: Oto jak farmaceutyczny gigant przerzucił ryzyko swojego produktu na społeczeństwo, a rząd USA podpisał cichą zgodę na tę asymetrię, opakowując ją w retorykę „postępu medycznego” i „bezpieczeństwa publicznego”.
Before becoming HHS Secretary, Kennedy exposed how vaccine manufacturers were being hammered with lawsuits due to injuries.
One of the largest manufacturers at the time, Wyeth (now part of Pfizer), reportedly told President Reagan: give us legal protection or we’ll stop making… pic.twitter.com/omSJJ8qm3c
— The Vigilant Fox 🦊 (@VigilantFox) July 28, 2025Program, który miał chronić i rekompensować – a ignoruje i opóźnia
VICP ogłosił, że do tej pory wypłacono 5,4 miliarda dolarów dla około 12 000 osób poszkodowanych, co daje symboliczne 1,2 przyznania odszkodowania na milion dawek szczepionek. To nie jest wynik, który karmi zaufanie.
Kennedy wskazuje, że system zamiast ułatwiać – utrudnia dochodzenie praw. Pozwani są nie producenci, lecz rząd reprezentowany przez silnie uprzedzone agendy, które dysponują zasobami niedostępnymi dla przeciętnego obywatela.
Specjalni Mistrzowie decydujący w sprawach nielegalnych i potencjalnie tragicznych uszkodzeń po szczepionkach to często osoby z kręgów politycznych i rządowych, z niewielkim lub żadnym rozumieniem medycyny i objawów pokrzywdzonych.
Zbiory prawne są przewrotne: zakaz przeprowadzania pełnych odkryć dowodowych i restrykcyjne wymogi dowodowe stawiają powodom ogromne bariery.
Jak dodaje Kennedy, prawnicy petentów są represjonowani, honoraria są ograniczane, a dostęp do kluczowych danych CDC jest utrudniony lub wręcz niemożliwy. Najbardziej dramatyczne są doniesienia o zastraszaniu ekspertów, których praca mogłaby uratować dzieci – groźby restrykcji finansowych na naukową karierę to bariera nie tylko dla dowodów, ale i dla prawdy.
„Era przełomu” – czy to nadzieja czy utopia?
Kennedy zapowiadał na platformie X: „VICP jest zepsuty i zamierzam go naprawić.” Obiecuje szybkie i sprawiedliwe rozpatrywanie roszczeń, przywrócenie zasady rozstrzygania wątpliwości na korzyść ofiary oraz uniezależnienie Sądu Szczepionkowego od uprzedzeń rządu.
Współpracuje z prokuratorem generalnym Pam Bondi oraz zespołem HHS, aby program odzyskał swój pierwotny charakter i służył ludziom, a nie korporacjom.
CYNICZNYM OKIEM: Paradoksalnie, właśnie ten system, który od lat był awangardą „bezpiecznej kalkulacji” środowiska szczepień, może się okazać najmocniejszym bastionem ochrony producentów kosztem „zwykłych ludzi”. RFK Jr. jako polityczny outsider i członek rodziny Kennedych rzuca wyzwanie skorumpowanym, biurokratycznym machinom – czy mu się uda? Czas pokaże.
Ta zapowiedziana rewolucja to potencjalna szansa na poważniejsze traktowanie i uwzględnienie ofiar szczepień, o których do tej pory ryczeli praktycznie do ściany. To również możliwa zmiana kulturowa – z epoki fałszywych bezpieczeństw i ochron korporacyjnych na czas, w którym odpowiedzialność i prawda wracają do łask.
Robert F. Kennedy Jr. próbuje zmienić zasady gry, wymusić na establishmentcie uznanie realnych cierpień i poprawę systemu, który przez niemal 40 lat pozostawał niedoskonały, zbyt często niesprawiedliwy wobec poszkodowanych.
Jednak jego wysiłki napotkają na większe opory niż może się wydawać – biurokracja jest jak wielki kolos, a zmiany wymagają czasu, determinacji i publicznego nacisku. Czy można jednak oczekiwać, że zglobalizowany system, który chroni gigantów farmacji, nagle obróci się na korzyść „zwykłego człowieka”?
Na razie jedno jest jasne:
W czasach, gdy szczepionki nigdy nie były bardziej kontrowersyjne, a medycyna i polityka splecione, walka RFK Jr. to walka o przywrócenie sprawiedliwości — nie tylko dla 12 000 osób, które już doszły do głosu, ale dla milionów milczenia.
Bo nic nie jest bardziej niebezpieczne niż system, który zamiast chronić, ukrywa prawdę.


