Polskie firmy wchodzą w 2026 rok z jasno wyznaczonym priorytetem: inwestycje w kompetencje pracowników. Jak pokazują najnowsze dane Polskiego Instytutu Ekonomicznego (PIE), aż 63 proc. przedsiębiorstw planuje szkolić kadry – więcej niż jakąkolwiek inną formę rozwoju. To wzrost o kilkanaście punktów procentowych względem 2025 r., gdy szkolenia deklarowała połowa firm.
Na kolejnych miejscach znalazły się wdrażanie nowych produktów i usług (45 proc.) oraz inwestycje w cyberbezpieczeństwo (44 proc.). Zmiany w procesach zarządzania i inwestycje w kapitał organizacyjny zapowiedziało 36 proc. firm, a uruchomienie nowych łańcuchów dostaw – 27 proc.. Zakup patentów czy licencji pozostaje domeną mniejszości – tylko 16 proc. planuje takie wydatki.
Badacze wskazują, że to sygnał dojrzewania krajowego biznesu: firmy wolą wzmacniać wewnętrzne zasoby niż podejmować ryzykowne inwestycje. Budowanie kompetencji, innowacji i cyfrowej odporności staje się nową strategią przetrwania.
CYNICZNYM OKIEM: W Polsce wciąż łatwiej znaleźć szkolenie z „motywacji zespołu” niż zamiennik importowanego chipu. Ale przynajmniej w czymś jesteśmy samowystarczalni – w szkoleniach.
Kto inwestuje, a kto nadrabia?
Najbardziej ambitne plany mają duże przedsiębiorstwa – 72 proc. z nich szkoli pracowników, a równocześnie zwiększa budżety rozwojowe. Średnie firmy częściej stawiają na technologie: cyberbezpieczeństwo (64 proc.) i sztuczną inteligencję (43 proc.), co czyni je liderami cyfrowej transformacji. Mikrofirmy z kolei energicznie szukają nowych rynków – aż 41 proc. planuje poszerzyć ofertę produktową.
Branżowo przoduje przetwórstwo przemysłowe, które planuje automatyzację (37 proc.) oraz nowe łańcuchy dostaw (40 proc.), a także inwestycje w B+R (31 proc.). Natomiast usługi stawiają na ludzi (65 proc.) i nowe procesy zarządcze (43 proc.), handel inwestuje w bezpieczeństwo cyfrowe, a transport i logistyka – w konsolidację (25 proc.).

CYNICZNYM OKIEM: Polskie firmy coraz częściej rozumieją, że „cyfrowa transformacja” nie zaczyna się od kupna robota, tylko od tego, by ktoś potrafił go włączyć.
Raport Polska 2026+ podkreśla, że krajowa gospodarka przeszła już etap modernizacji – teraz musi budować odporność opartą na rodzimych kompetencjach technologicznych. Biznes zrozumiał, że trwała przewaga nie wynika z importowanych rozwiązań, lecz z wiedzy, którą można rozwijać lokalnie.
Tym samym 2026 rok może zapisać się jako moment, w którym polskie firmy po raz pierwszy inwestują nie w beton, lecz w umysły. W czasach niestabilnych rynków i kruchych łańcuchów dostaw właśnie ten zasób okazuje się najbardziej odporny.


