20% światowego LNG znika z rynku. Katar ogłasza stan siły wyższej

Katar przez lata sprzedawał światu poczucie bezpieczeństwa dostaw

Jarosław Szeląg
6 min czytania
Katar LNG force majeure TTF gaz Ormuz kryzys energetyczny

Budowany latami wizerunek Kataru jako najsolidniejszego dostawcy skroplonego gazu ziemnego na świecie runął w środę rano. QatarEnergy wstrzymało produkcję LNG i ogłosiło swoim klientom stan siły wyższej – force majeure. Dwa słowa, które w języku kontraktów handlowych oznaczają jedno – nie dostarczymy tego, co obiecaliśmy, i nie ponosimy za to odpowiedzialności. Dla światowych rynków gazu to wstrząs o skali, której nie widziano od europejskiego kryzysu energetycznego w 2022 roku. Katar odpowiada za dwadzieścia procent globalnego eksportu LNG, z czego osiemdziesiąt procent trafia do Azji.

Irański atak drona na początku tygodnia wymusił zamknięcie Ras Laffan – najważniejszego katarskiego hubu eksportowego – po raz pierwszy od trzech dekad. Szef katarskiego sektora LNG Saad Sherida Al-Kaabi mierzy się z największym szokiem energetycznym w swojej karierze. Ponowne uruchomienie instalacji skraplania gazu po pełnym wyłączeniu może zająć do dwóch tygodni, a kolejne dwa na powrót do pełnej wydajności. Innymi słowy – przestój i czas potrzebny na ponowne rozkręcenie produkcji mogą potrwać miesiąc lub dłużej.

katar

CYNICZNYM OKIEM: Katar przez lata sprzedawał światu nie tylko gaz, ale przede wszystkim poczucie bezpieczeństwa dostaw. Jeden dron za kilka tysięcy dolarów wystarczył, żeby obnażyć iluzję. Okazuje się, że najsolidniejszy dostawca na świecie jest tak solidny jak odległość między jego terminalem a najbliższą irańską wyrzutnią.

Europa w panice, Azja liczy rezerwy

Kontrakty terminowe na gaz w Europie gwałtownie wzrosły. Ceny TTF zostały wybite do poziomu 60 euro za megawatogodzinę. Choć zaledwie siedem procent katarskiego eksportu trafia bezpośrednio do Europy, kontynent znalazł się pod największą presją ze wszystkich odbiorców. Powód jest prosty – niskie stany magazynowe, ograniczone alternatywy i rosnąca konkurencja o ładunki spotowe z Azją. Przed zakłóceniami szacowano, że magazyny w UE będą wypełnione w zaledwie 26 procentach pod koniec marca. Trwające przez cały miesiąc zakłócenia z Kataru mogą zepchnąć ten poziom w stronę dwudziestu procent – a to już terytorium, na którym zaczyna się nie planowanie, lecz panika.

Goldman Sachs ostrzegł w raporcie, że przy wstrzymaniu przepływów przez cieśninę Ormuz na miesiąc ceny TTF mogą zbliżyć się do 74 euro za megawatogodzinę – o 130 procent powyżej poziomów sprzed kryzysu. To próg, który w 2022 roku wywołał gwałtowne reakcje popytowe i zmusił europejski przemysł do bolesnych cięć zużycia gazu.

Portal MarineTraffic podał, że ruch w cieśninie Ormuz spadł o dziewięćdziesiąt procent. Niektóre tankowce wciąż płyną przez ten kluczowy wąski gardło, część z wyłączonymi systemami identyfikacji AIS – co mówi wszystko o poziomie ryzyka, na jakie są gotowi narażać się ich operatorzy. Prezydent Trump zaoferował ubezpieczenia oraz eskortę wojskową USA w celu odblokowania cieśniny, ale między ofertą a skuteczną ochroną setek jednostek dziennie rozciąga się przepaść logistyczna.

Chiny wściekłe, Rosja w tle, alternatyw brak

Ogromna zależność Chin od taniej energii z regionu Zatoki wywołała w Pekinie furię. Chiny pozyskują około połowy swojego importu ropy drogą morską z Bliskiego Wschodu – 5,4 miliona baryłek dziennie. Minister spraw zagranicznych Wang Yi zapowiedział wysłanie specjalnego wysłannika na Bliski Wschód w celu mediacji. Pekin zrobi wszystko, żeby cieśnina pozostała otwarta, bo przedłużająca się blokada oznacza dla niego gwałtownie rosnące ceny energii, problemy z dostawami i spowolnienie wzrostu gospodarczego. Wszystko to dzieje się tuż przed planowaną wizytą Trumpa w Pekinie – timing, który nawet najlepszy scenarzysta uznałby za zbyt nachalny.

Analitycy UBS podliczyli skalę zakłóceń – obecnie zagrożone lub wstrzymane są dostawy gazu o wolumenie blisko 140 miliardów metrów sześciennych. Katar odpowiada za 110 miliardów, ZEA dodają kolejne osiem. Do tego dochodzi całkowite wstrzymanie eksportu gazu z Izraela do Egiptu w ilości dziesięciu miliardów oraz zagrożenie dla dostaw rurociągowych z Iranu do Turcji o tej samej wielkości. Irak wstrzymał produkcję na polu West Qurna 2 i może być zmuszony do ograniczenia wydobycia o ponad trzy miliony baryłek dziennie, jeśli cieśnina pozostanie sparaliżowana.

Alternatywy? Wolne moce przerobowe na świecie są ograniczone. USA mogłyby zwiększyć produkcję w odpowiedzi na ceny, ale mają niewielkie pole do wzrostu. Za realną opcję analitycy uznają rosyjski gaz rurociągowy o przepustowości ponad 130 miliardów metrów sześciennych – ale tu napotykamy bariery polityczne, które w obecnym klimacie geopolitycznym są równie twarde jak brak fizycznej infrastruktury.

ropa

CYNICZNYM OKIEM: Europa odcięła się od rosyjskiego gazu w imię zasad, postawiła na katarski LNG w imię bezpieczeństwa, a teraz okazuje się, że jedyną realną alternatywą jest ten sam rosyjski gaz, od którego miała już nigdy nie zależeć. Geopolityka energetyczna zatoczyła koło w niecałe trzy lata.

Analitycy Wall Street twierdzą, że atak drona może trwale osłabić zdolność Kataru do dyktowania cen premium i narzucania długoterminowych warunków kontraktowych. Klienci, zwłaszcza azjatyccy, zaczynają rewidować swoją ekspozycję i spoglądać w stronę amerykańskiego LNG płynącego przez dotychczas spokojne wody Zatoki Meksykańskiej. Dla Kataru to nie tylko kryzys operacyjny – to utrata reputacyjnego kapitału budowanego przez dekady. W branży, w której kontrakty podpisuje się na dwadzieścia pięć lat, jedno force majeure potrafi zmienić kalkulację na następną generację.

Jeśli operacje USA i Izraela zakończą się szybko, a Iran zaprzestanie ataków, premie za ryzyko mogą spaść, sprowadzając ceny do okolic trzydziestu euro. Ale to duże jeśli – a rynki energii nauczyły się w ostatnich latach, że na Bliskim Wschodzie optymistyczne scenariusze realizują się znacznie rzadziej niż te pesymistyczne.


Informacja prawna / Disclaimer
Portal Cynicy.pl publikuje treści własne redakcji oraz opracowania oparte na materiałach i koncepcjach autorów zewnętrznych (cytaty, analizy, video transkrypty).
– Opinie w opracowaniach zewnętrznych nie odzwierciedlają stanowiska redakcji.
– Redakcja nie odpowiada za ich dokładność, kompletność czy skutki wykorzystania.
– Cytaty mieszczą się w dozwolonym użytku (art. 29 ustawy o prawie autorskim).
– Zgłoszenia/zażalenia: redakcja@cynicy.pl – usuwamy po weryfikacji.

Opisz, co się wydarzyło, dorzuć, co trzeba (dokumenty, screeny, memy – tutaj nie oceniamy), i wyślij na redakcja@cynicy.pl. Nie obiecujemy, że wszystko rzuci nas na kolana, ale jeśli Twój mail wywoła u nas chociaż jeden cyniczny uśmiech, jest nieźle.

KOMENTARZE

KOMENTARZE

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *