Amerykański sektor obronny przeżywał trudne tygodnie. Od rozpoczęcia operacji „Epic Fury” pod koniec lutego fundusz iShares U.S. Aerospace & Defense ETF, skupiający koszyk głównych firm zbrojeniowych, spadł o 16% względem szczytu z początku marca – paradoksalnie tracąc na wartości w czasie, gdy zapotrzebowanie na broń i amunicję gwałtownie rosło. Teraz sytuacja zaczyna się odwracać, a katalizatorem jest piątkowa propozycja Białego Domu dotycząca zwiększenia wydatków wojskowych do poziomu około 1,5 biliona dolarów w roku fiskalnym 2027.
Analityczka UBS Allyson Gordon stwierdziła w poniedziałek, że wniosek budżetowy „powinien poprawić nastroje”, które pogorszyły się od początku konfliktu USA-Iran. Jeszcze w zeszłym tygodniu Gordon otwarcie pytała – „Dlaczego wyniki amerykańskiego sektora obronnego są tak mizerne?”.
CYNICZNYM OKIEM: Giełda potrzebowała chwili, by przetrawić prostą prawdę – wojna to najlepszy program lojalnościowy dla akcjonariuszy koncernów zbrojeniowych.
RTX na fali, Boeing w cieniu
Analityk Gavin Parsons nakreślił kluczowe elementy propozycji budżetowej i wskazał zwycięzców. Głównym beneficjentem wydają się pociski rakietowe, co wzmacnia optymistyczną narrację dla spółki RTX. Budownictwo okrętowe również wyróżnia się pozytywnie, z korzyścią dla General Dynamics i Huntington Ingalls Industries. Zaskakującym negatywem okazała się proponowana redukcja programu bombowca B-21, uderzająca w Northrop Grumman.
Inwestorzy pozostają jednak sceptyczni co do tego, czy Kongres ostatecznie uchwali budżet w wysokości 1,5 biliona dolarów. Propozycja trafia teraz na Kapitol, gdzie musi zostać przegłosowana do 30 września, aby uniknąć paraliżu rządu.
Fundusz ITA pod koniec ubiegłego tygodnia zaczął się stabilizować, odbijając o 6,5% od dołka. Sygnały z rynku sugerują, że najgorsze może być za sektorem.

Scott Mikus z Melius podniósł w zeszłym tygodniu rekomendację dla RTX z „trzymaj” na „kupuj”, powołując się na „pomyślne wiatry operacji Epic Fury”.
„Biorąc pod uwagę potrzebę wymiany pocisków, przechwytujących rakiet przeciwlotniczych, uszkodzonych radarów, samolotów i innego sprzętu użytego w operacji Epic Fury, podnosimy nasze szacunki i ceny docelowe dla dużych koncernów zbrojeniowych” – napisał Mikus.
Dodał również, że widzi pozytywne czynniki dla marż wykonawców obronnych, gdy wychodzą oni z kontraktów o nieaktualnych cenach i otrzymują zlecenia na dojrzałe programy produkcyjne.
CYNICZNYM OKIEM: Na Wall Street nikt nie mówi „wojna” – mówi się „pomyślne wiatry” i „wymiana zapasów”. Brzmi elegancko, dopóki nie policzy się trupów po drugiej stronie bilansu.
Teraz kluczowe pytanie dotyczy wtorkowego terminu wyznaczonego przez Trumpa dla Iranu na ponowne otwarcie Cieśniny Ormuz. Jakiekolwiek odrzucenie zawieszenia broni może skutkować kolejną fazą konfliktu, w której USA zaczną atakować krytyczne węzły infrastruktury – wyczerpując zapasy pocisków i bomb, które ewidentnie będą musiały zostać uzupełnione. Dla spółek zbrojeniowych eskalacja to nie ryzyko, lecz kolejny kwartał wzrostu przychodów.



