12 dni blokady Ormuz, a rolnicy już nie mogą kupić nawozów na sezon

Echo lat siedemdziesiątych i widmo skoku cen żywności rodem z 2022 roku

Jarosław Szeląg
6 min czytania

Kiedy ceny ropy i gazu ziemnego eksplodują, konsekwencje nie kończą się na stacjach benzynowych. Tempo obecnego wstrząsu energetycznego wywołanego dwunastodniową blokadą Cieśniny Ormuz w ramach Operacji Epic Fury już teraz przenosi się na rynki rolne, a mechanizm transmisji jest równie prosty, co bezlitosny – gaz ziemny jest kluczowym surowcem do produkcji nawozów, a region cieśniny Ormuz obsługuje około jednej trzeciej światowego handlu tymi produktami. Ceny mocznika już gwałtownie podskoczyły, napięcia rozprzestrzeniają się na rynki amoniaku, siarki i fosforanów, a analitycy ostrzegają, że świat może być na progu powtórki z 2022 roku – kiedy rosyjska inwazja na Ukrainę wywołała skok cen żywności odczuwalny na każdym kontynencie.

Claudio Martucci, analityk UBS, napisał w poniedziałkowej notatce dla klientów, że szybkość ruchu cenowego gwałtownie zwiększyła zmienność, a energia po raz kolejny stała się głównym kanałem transmisji ryzyka geopolitycznego na szerszą wycenę makroekonomiczną. Rynki rolne zareagowały w sposób pośredni, ale wyraźny – wyższe koszty nawozów wywindowały ceny oleju sojowego do najwyższych poziomów od dwóch lat, a pszenica doświadczyła podwyższonej zmienności.

żywność (2)

Kontrakty terminowe na ropę Brent i WTI na początku tygodnia sięgnęły poziomu blisko 180 dolarów za baryłkę, po czym nieco osłabły – Brent oscyluje wokół 92 dolarów, a WTI około 87 dolarów za baryłkę, częściowo dzięki przygotowaniom Międzynarodowej Agencji Energetycznej do uwolnienia rekordowych ilości surowca ze strategicznych rezerw. Ulga ta może jednak okazać się krótkotrwała.

CYNICZNYM OKIEM: Świat odkrywa, że tą samą cieśniną, przez którą nie może przepłynąć ropa, nie mogą przepłynąć również nawozy. Zaskoczenie godne kogoś, kto przez dekady budował globalną gospodarkę na założeniu, że wąskie gardła morskie to problem z podręcznika, a nie z rzeczywistości.

Najgorszy możliwy moment dla rolnictwa

Chris Vlachopoulos z Independent Commodity Intelligence Services nie pozostawia wątpliwości co do skali zagrożenia. „Moment kryzysu jest szczególnie niepokojący dla sektora rolnego” – powiedział, wskazując, że rolnicy w kilku krajach lada moment zaczną stosować nawozy pod nadchodzące cykle upraw, co oznacza, że każdy wstrząs podażowy może bezpośrednio wpłynąć na plony. Rynek nawozów znajdował się pod presją jeszcze przed kryzysem na Bliskim Wschodzie z powodu niedoborów gazu, ograniczeń eksportowych i napięć geopolitycznych wpływających na kluczowych dostawców – najnowszy konflikt te napięcia jedynie zintensyfikował.

Niepewność przenosi się na cały łańcuch – handel amoniakiem, siarką i fosforanami spowolnił, ceny się umacniają, a ograniczenia logistyczne zmuszają kupujących do szukania alternatywnych dostawców przy jednocześnie rosnących kosztach frachtu i ryzyku wysyłkowym. Jeff Peterson z Heartland Farm Partners ostrzega, że skok cen nawozów może skłonić niektórych rolników do ponownego rozważenia płodozmianu w tym roku. Farmer z Nebraski Clay Govier ujął sytuację z prostotą człowieka, który ma nakarmić ludzi: „W tej chwili nie można nawet kupić nawozów i myślę, że to jest większy problem dla nadchodzących zbiorów”.

Trzy jednostki zostały trafione pociskami IRGC w środę w rejonie cieśniny, koszty ubezpieczenia morskiego w niektórych przypadkach wzrosły dwunastokrotnie w ciągu ostatniego tygodnia, a tranzyt pozostaje częściowo sparaliżowany. Nawet jeśli wąskie gardło zostanie odblokowane w przyszłym tygodniu, ponowne uruchomienie zakładów wydobycia ropy i gazu może zająć tygodnie, a potencjalnie nawet co najmniej miesiąc. Rynek nawozów pozostanie zatem napięty niezależnie od scenariusza geopolitycznego.

Echo lat siedemdziesiątych i widmo inflacji żywności

Simon White, strateg makroekonomiczny Bloomberga, przywołuje perspektywę historyczną, która powinna zaniepokoić każdego decydenta. Ceny żywności mogą okazać się równie problematyczne pod względem efektów inflacyjnych drugiej rundy jak sama energia. White wskazuje na mniej znany fakt – szok cen żywności w latach siedemdziesiątych XX wieku był gorszy niż szoki cenowe ropy po arabskim embargu naftowym i rewolucji irańskiej. Inflacja żywności w USA rosła już przed oboma tymi wstrząsami i przyczyniała się do głównego wskaźnika CPI bardziej niż energia przez niemal całą dekadę.

żywność

Kluczowym sygnałem do obserwacji jest Światowy Indeks Cen Żywności FAO w relacji do ropy Brent, który coraz wyraźniej sugeruje, że może formować się skok cenowy będący echem roku 2022. Jeśli cieśnina Ormuz pozostanie zamknięta przez dłuższy czas, dalsze zakłócenia na rynkach energii mogą szybko wzmocnić szok inflacyjny, uderzając nie tylko w portfele konsumentów, ale również w stabilność polityczną krajów zależnych od importu żywności.

CYNICZNYM OKIEM: Na półkuli północnej za chwilę zaczyna się wiosenny sezon wegetacyjny, a rolnicy nie mogą kupić nawozów, bo ktoś postanowił prowadzić wojnę akurat przy cieśninie, przez którą przepływa jedna trzecia światowego handlu tymi produktami. Timing godny stratega, który planuje operacje militarne na mapie, ale nigdy nie zajrzał do kalendarza rolniczego.

Dla polskich rolników i konsumentów sytuacja ma wymiar bezpośredni. Polska jest znaczącym producentem rolnym w Europie, a koszty nawozów stanowią istotną część kosztów produkcji żywności.

Wzrost cen gazu ziemnego – surowca do produkcji nawozów azotowych – przekłada się na wyższe koszty dla Grupy Azoty i innych europejskich producentów, a w konsekwencji na ceny na półkach sklepowych. Mechanizm jest ten sam, który Polacy poznali w 2022 roku po rosyjskiej inwazji na Ukrainę, tyle że tym razem źródłem zakłóceń jest inny region i inny konflikt.

Lekcja pozostaje identyczna – w zglobalizowanym łańcuchu dostaw żywności nie istnieje kryzys energetyczny, który nie stałby się kryzysem żywnościowym, a pytanie brzmi jedynie, jak szybko i jak głęboko fala dotrze do europejskich gospodarstw domowych.


Informacja prawna / Disclaimer
Portal Cynicy.pl publikuje treści własne redakcji oraz opracowania oparte na materiałach i koncepcjach autorów zewnętrznych (cytaty, analizy, video transkrypty).
– Opinie w opracowaniach zewnętrznych nie odzwierciedlają stanowiska redakcji.
– Redakcja nie odpowiada za ich dokładność, kompletność czy skutki wykorzystania.
– Cytaty mieszczą się w dozwolonym użytku (art. 29 ustawy o prawie autorskim).
– Zgłoszenia/zażalenia: redakcja@cynicy.pl – usuwamy po weryfikacji.

Opisz, co się wydarzyło, dorzuć, co trzeba (dokumenty, screeny, memy – tutaj nie oceniamy), i wyślij na redakcja@cynicy.pl. Nie obiecujemy, że wszystko rzuci nas na kolana, ale jeśli Twój mail wywoła u nas chociaż jeden cyniczny uśmiech, jest nieźle.

KOMENTARZE

KOMENTARZE

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *