100-letnia ustawa Jonesa zawieszona. USA sięgają po awaryjne dźwignie

Nic tak nie łamie zasad jak perspektywa wściekłych wyborców na stacjach benzynowych

Adrian Kosta
5 min czytania
ropa ustawa Jonesa kryzys energetyczny SPR tankowce

Kontrakty terminowe na ropę WTI wystrzeliły do niemal 100 dolara za baryłkę – i to był moment, w którym Biały Dom zdecydował się pociągnąć za kolejny hamulec bezpieczeństwa. Krótko po tym, jak izraelskie myśliwce w ramach operacji „Epic Fury” po raz pierwszy uderzyły w irańskie aktywa wydobywcze ropy i gazu, administracja Trumpa zawiesiła na 60 dni ustawę Jonesa – stuletnie prawo morskie, które do tej pory wymagało, by towary między portami USA przewoziły wyłącznie statki zbudowane w Ameryce, pod amerykańską banderą i z amerykańską załogą.

Kurs ropy WTI na tygodniowym interwale czasowym
Kurs ropy WTI na tygodniowym interwale czasowym

Teraz tankowce pod obcą banderą mogą legalnie transportować ropę naftową, benzynę, olej napędowy i inne produkty energetyczne między amerykańskimi portami. Cel jest prosty: przesunąć większe zasoby ropy z wybrzeża Zatoki Meksykańskiej do rafinerii na wschodnim wybrzeżu, ustabilizować dostępność paliw i nie dopuścić, by ograniczona pojemność żeglugowa stała się wąskim gardłem w momencie, gdy świat balansuje na krawędzi kryzysu energetycznego.

usa

Plan JPMorgan w akcji – opcja po opcji

„Decyzja prezydenta Trumpa o wydaniu 60-dniowego zwolnienia z ustawy Jonesa to kolejny krok w celu złagodzenia krótkoterminowych zakłóceń na rynku ropy, podczas gdy wojsko USA kontynuuje realizację celów operacji «Epic Fury»” – oświadczyła rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt.

Zawieszenie ustawy Jonesa to jedna z sześciu opcji przedstawionych klientom przez Natashę Kanevę, szefową badań nad surowcami w JPMorgan, jako narzędzia do walki z trzycyfrowymi cenami ropy WTI. Pierwszy punkt z tej listy – „historyczne” awaryjne uwolnienie baryłek ze Strategicznej Rezerwy Ropy Naftowej (SPR) – prawdopodobnie już się rozpoczął.

Połączenie obu ruchów ma sens logistyczny. Bez zawieszenia ustawy Jonesa ograniczona pojemność tankowców pod banderą USA mogłaby spowolnić tempo, w jakim baryłki z SPR docierają do kluczowych ośrodków rafineryjnych lub regionów dotkniętych deficytem. Teraz ta blokada została usunięta – przynajmniej na dwa miesiące.

CYNICZNYM OKIEM: Stuletnie prawo chronione jak święta krowa amerykańskiego przemysłu morskiego pada przy pierwszym poważnym skoku cen benzyny. Nic tak nie łamie zasad jak perspektywa wściekłych wyborców na stacjach benzynowych.

Rząd USA może tymczasowo zawieszać ustawę Jonesa, ale nie może jej trwale uchylić bez zgody Kongresu. Administracja przyznaje tymczasowe zwolnienia na mocy ustawy Merchant Marine Act z 1920 roku, jeśli uzna je za niezbędne dla obronności narodowej lub w odpowiedzi na sytuacje nadzwyczajne. Koordynacja przebiega między Departamentem Bezpieczeństwa Krajowego a Departamentem Wojny.

Takie zwolnienia nie są precedensem. Ostatni raz USA wydały je w październiku 2022 roku – dla tankowca płynącego do Portoryko z zaopatrzeniem po huraganie Fiona. Administracja Bidena tymczasowo złagodziła to prawo w 2021 roku dla rafinerii Valero Energy Corp. po cyberataku na główny rurociąg paliwowy na wschodnim wybrzeżu.

Panika czy strategia – głosy z rynku

Nie wszyscy są przekonani, że ten ruch cokolwiek zmieni. Javier Blas z Bloomberga napisał wprost: „Ustawa Jonesa powinna zostać uchylona na stałe”.

Ale zaraz dodał chłodną konkluzję: „Zawieszenie jej teraz na 60 dni będzie miało niewielki wpływ na światowy rynek ropy. Ten ruch świadczy bardziej o panice niż o przemyślanej polityce. Podobnie jak zapewnianie przez rząd USA ubezpieczenia wojennego dla tankowców – to nie rozwiązuje problemu”.

Trudno mu odmówić racji. Uwolnienie rezerw SPR prawdopodobnie nie zdoła istotnie ograniczyć cen ropy, dopóki nie zostanie przywrócony bezpieczny transport przez Cieśninę Ormuz. A sytuacja na tym froncie zmierza w przeciwnym kierunku – atak Izraela na irańskie pole South Pars, największe na świecie, oznacza wyraźną eskalację, uderzając bezpośrednio w infrastrukturę wydobywczą i pogłębiając ryzyko dla fizycznych dostaw.

Irańskie media państwowe wzywają teraz do „totalnej wojny ekonomicznej”. Atak na South Pars może przyspieszyć realizację pozostałych opcji z planu JPMorgan, co sugeruje, że administracja Trumpa zamierza iść tą ścieżką punkt po punkcie.

CYNICZNYM OKIEM: Sześć opcji JPMorgan brzmi jak instrukcja obsługi kryzysu pisana z pozycji kogoś, kto sam nic nie traci. Wall Street zawsze ma plan – problem w tym, że rachunki płacą inni.

Leavitt zapewniła, że „administracja pozostaje zaangażowana w dalsze wzmacnianie naszych krytycznych łańcuchów dostaw”. Dla polskich czytelników przekład jest prosty – każdy kolejny dzień eskalacji na Bliskim Wschodzie to kolejny impuls cenowy na europejskich rynkach paliw, a stuletnie amerykańskie prawo morskie zawieszone w trybie paniki to najlepszy barometr tego, jak poważna jest sytuacja.


Informacja prawna / Disclaimer
Portal Cynicy.pl publikuje treści własne redakcji oraz opracowania oparte na materiałach i koncepcjach autorów zewnętrznych (cytaty, analizy, video transkrypty).
– Opinie w opracowaniach zewnętrznych nie odzwierciedlają stanowiska redakcji.
– Redakcja nie odpowiada za ich dokładność, kompletność czy skutki wykorzystania.
– Cytaty mieszczą się w dozwolonym użytku (art. 29 ustawy o prawie autorskim).
– Zgłoszenia/zażalenia: redakcja@cynicy.pl – usuwamy po weryfikacji.

Opisz, co się wydarzyło, dorzuć, co trzeba (dokumenty, screeny, memy – tutaj nie oceniamy), i wyślij na redakcja@cynicy.pl. Nie obiecujemy, że wszystko rzuci nas na kolana, ale jeśli Twój mail wywoła u nas chociaż jeden cyniczny uśmiech, jest nieźle.

TAGI:
KOMENTARZE

KOMENTARZE

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *